Podczas gdy „tradycyjni” obrońcy aborcji próbują ukazać ją jako tragiczną konieczność i nie starają się przestawić tej praktyki lekceważąco, bardziej radykali działacze otwarcie celebrują aborcję robiąc z niej kpiny i szyderstwo. Przykładem jest choćby rozpoczęta w tym miesiącu w internecie i na mediach społecznościowych kampania „Dzięki Bogu za aborcję".

ThankGodForAbortion.com sprzedaje specjalne koszulki opatrzone tym napisem, w celu, jak to uzasadniono: „radosnego i autentycznego przebywania w miejscach gdzie jesteśmy oraz w odniesieniu do naszych własnych doświadczeń z aborcją”, które, jak mają nadzieję, „wyeliminują kryminalizujące piętno wokół aborcji”.

Strona grupy na Instagramie gromadzi też liczne zdjęcia zwolenników akcji noszących te koszulki, w tym jedno, które zwróciło uwagę internautów, gdyż prezentuje parę lesbijek, które nakładają koszulkę z tym napisem na małe dziecko.

Hej mała! Nie wyglądasz słodko w tej pro-aborcyjnej koszulce! Twoje życie było bezwartościowe zaledwie miesiąc lub dwa lata temu!

- skomentowała to zdjęcie Laura Klassen, założycielka i kierowniczka jednej z organizacji pro-life.

Wielu obrońców życia było podobnie oburzonych jak ona. Ich zdaniem akcja „Dzięki Bogu za aborcję” jest częścią fali projektów takich jak „Wykrzycz swoją aborcję”, które są zakorzenione w teorii, że „pozytywne” narracje dotyczące aborcji są kluczem do utrwalenia jej i zmiany wizerunku w opinii publicznej. Chce się to osiągnąć m. in. przez podkreślanie domniemanych korzyści osobistych i społecznych z aborcji oraz odrzucanie wszelkich sugestii, że praktyka ta jest mniej niż zdrowa.

Okazuje się jednak, że tego rodzaju akcje mają niewielki wpływ na sprzeciw większości wobec aborcji, gdyż nie uwzględniają głównych powodów, dla których sprzeciwia się ona tej zabójczej praktyce mianowicie: współczucia dla dzieci zagrożonych tą procedurą.

Organizacje pro-life od dawna twierdziły, że takie manipulacje społecznym wizerunkiem aborcji są dokładniejszym odwzorowaniem prawdziwych poglądów jej głównych obrońców. Ukazują one także prawdziwe powody sprzeciwu proaborcyjnych organizacji nawet wobec nawet skromnych ograniczeń aborcji, jak okresy oczekiwania na wyniki badań ultrasonograficznych nienarodzonego dziecka.