W uroczystości biorą udział premierzy: Czech Andrej Babisz, Słowacji Peter Pellegrini i Węgier Victor Orban, a także przewodniczący niemieckiego Bundestagu Wolfgang Schauble.

Podczas ceremonii upamiętniającej 30. rocznicę Aksamitnej Rewolucji zabrał głos m.in. premier Morawiecki.

Szef polskiego rządu podkreślił, że „30 lat temu, gdy upadły mury i reżimy fala optymizmu ogarnęła Europę”.

- Kraje naszego regionu wybrały ścieżkę wolności i demokracji, a trzy dekady później możemy powiedzieć, że to był właściwy wybór. Polska była tym krajem, który rozpoczął ten proces w 1980 r. Wtedy powstał 10-cio milionowy ruch Solidarność, co doprowadziło do pierwszych, częściowo wolnych wyborów do parlamentu w czerwcu 1989 r. Polska stała się pierwszym wyłomem w murze, który przyniósł następne - na Węgrzech, w Niemieckiej Republice Demokratycznej i Czechosłowacji

- mówił szef polskiego rządu.

Ruch Solidarności przyciągnął grupę odważnych dysydentów czeskich i słowackich, którzy potajemnie spotykali się z polskimi przyjaciółmi w pobliżu granicy, w Karkonoszach i w moim rodzinnym Wrocławiu. Solidarność polsko-czechosłowacka obejmowała wiele czołowych postaci opozycji każdego kraju. Wszyscy byli zjednoczeni i przekonani, że współpraca między narodami Europy środkowej jest koniecznością” - tłumaczył dalej.

Przypomniał wydarzenie, które miało miejsce we Wrocławiu.

- 4 listopada 1989 roku, dwa tygodnie przed aksamitną rewolucją Czechosłowacka Republika Socjalistyczna zamknęła granice z Polską na 2 dni. Jaki był tego powód? Od 3 do 5 listopada we Wrocławiu odbył się czeski i słowacki festiwal kultury niezależnej, wraz z międzynarodowym seminarium "Kultura na rozdrożu". Mieszkańcy Wrocławia spontaniczne zaprosili do swoich domów kilka tysięcy czeskich i słowackich uczestników tego festiwalu. Polsko-czechosłowacka solidarność wykroczyła poza ramy opozycyjno-dysydenckie

- wspominał.

To nie przypadek, że znaczna liczba osób, które uczestniczyły w polsko-czechosłowackiej Solidarności,  również wzięła udział w założeniu Grupy Wyszehradzkiej. Dziś wspólnie występujemy, jako kluczowi partnerzy w ramach współpracy regionalnej (...) także w ramach inicjatywy Trójmorza, czy bukaresztańskiej dziewiątki. Ten rok jest szczególny dla stosunków polsko-czeskich, wspólnie obchodziliśmy kilka ważnych rocznic - dwadzieścia lat naszego członkostwa w NATO, piętnastolecie naszego członkostwa w Unii Europejskiej, dziesiątą różnicę forum polsko-czeskiego, ale najważniejsza jest rocznica, którą dzisiaj obchodzimy. W 1989 roku spełniły się nasze marzenia o wolności i demokracji” - wskazał Morawiecki.

Pozwólcie mi pogratulować i wyrazić moje najwyższe uznanie w trzydziestą rocznicę "aksamitnej rewolucji". Jestem przekonany, że historia Polski, Czech i innych krajów naszego regionu jest historią sukcesu i inspiruje narody walczące o to, i co walczyliśmy od 1989 r. Opowiedzmy tę historię razem. Niech żyje wolność! Niech żyje demokracja! Niech żyją wolne i niezależne Czechy i Słowacja!

- podsumował w przemówieniu premier.

Uroczystości odbywają się w gmachu Muzeum Narodowego na Placu Wacława w Pradze, gdzie szefowie rządów otworzą multimedialną wystawę „Moment of the 20th Century”, dotyczącą wydarzeń sprzed 30 lat, ich genezy od połowy lat osiemdziesiątych. Wystawę historycznie zamykają pierwsze wolne wybory parlamentarne, które odbyły się w czerwcu 1990 r.

Wśród oryginalnych przedmiotów zobaczyć tam można np. odznaczenia przyznane Vaclavovi Havlovi, model siłowni atomowej Temelin, elementy z mieszkania aktorki i sygnatariuszki Karty 77, Vlasty Chramostowej, a także prezydencka przysięga Vaclava Havla z grudnia 1989 r. Po raz pierwszy zobaczyć było można podziemny chodnik łączący historyczny gmach Muzeum Narodowego, z należącym obecnie do tej instytucji, sąsiednim gmachem dawnego Zgromadzenia Federalnego Czechosłowacji, które później było siedzibą Radia Wolna Europa.

Aksamitna Rewolucja to określenie wydarzeń zapoczątkowanych 17 listopada 1989 r., podczas odbywającej się w Pradze uroczystości z okazji 50. rocznicy zamknięcia czeskich szkół wyższych przez Niemców. Zgromadzenie przerodziło się w masową antykomunistyczną manifestację, brutalnie rozpędzoną przez milicję. Dzień później w akcie solidarności z protestującymi rozpoczął się strajk studencki, a 19 listopada odbyła się kolejna manifestacja. 23 listopada w stolicy kraju demonstrowało już 300 tysięcy ludzi, a dwa dni później – 800 tysięcy. Protestujący domagali się dymisji komunistycznych władz i zmian ustrojowych. Kolejne manifestacje doprowadziły na początku grudnia 1989 r. do powołania rządu z udziałem opozycji, co rozpoczęło drogę Czechosłowacji ku demokracji parlamentarnej.