- Świętujemy wiele ważnych rocznic: wstąpienia do UE, do NATO, ale sądzę, że i dla Polski i dla Republiki Czeskiej i dla Słowacji i dla Węgier i innych krajów w tym regionie Europy Środkowo-Wschodniej najważniejsza jest rocznica trzydziestolecia przemian w całym regionie Europy – podkreśliła ambasador Barbara Ćwioro.

Zwróciła uwagę, że w niedzielnych uroczystościach 30. rocznicy aksamitnej rewolucji w Czechosłowacji będzie uczestniczyć m.in. premier Mateusz Morawiecki oraz delegacja obu izb polskiego parlamentu.

- Chciałabym przypomnieć o jeszcze jednej rocznicy, mamy bowiem okazję świętować rocznicę kanonizacji św. Agnieszki Czeskiej – powiedziała Ćwioro.

Na tę uroczystość, która odbyła się w sobotę rano w katedrze św. Wita, Wacława i Wojciecha w Pradze, przyjechał emerytowany arcybiskup krakowski, kardynał Stanisław Dziwisz. Obecny w ambasadzie arcybiskup praski, prymas Czech, kardynał Dominik Duka zażartował, że ważniejsze od godności kardynalskiej jest fakt, że to "przyjaciel i sekretarz papieża Jana Pawła II".

Duka wspominał czasy komunizmu i m.in. postać kardynała Stefana Wyszyńskiego, który po wyjściu z internowania powiedział, że komunizm upadnie i stanie się to w Polsce.

- Rzeczywistość potwierdziła to proroctwo, a rzeczywistość jest kontynuacją dokonań Prymasa Tysiąclecia oraz papieża Jana Pawła II

 – mówił Duka.

Kardynał Dziwisz wspominał m.in. świętego Jana Pawła II, u boku którego spędził ponad czterdzieści lat, a także tragiczne wydarzenia z 13 maja 1981 r. na placu św. Piotra, gdy papież został zraniony przez zamachowca. Mówił o jego późniejszej chorobie i "odchodzeniu do domu ojca". Wspominał także okoliczności związane z kanonizacją przez Jana Pawła II św. Agnieszki Czeskiej.

- Kardynał Tomaszek (arcybiskup praski, prymas Czech, kard. Franciszek Tomaszek zmarł w 1992 r. ) był absolutnie przekonany, że ta kanonizacja zaowocuje wolnością w Czechach i tak się stało. Można się cieszyć z tej wolności

 – mówił Dziwisz.

Podkreślił, że kardynał Duka śledzi wszystkie wydarzenia dotyczące Kościoła i reaguje na nie w patriotyczny sposób. - Bardzo mu dziękuję za to, bo to bardzo się przydaje także w Polsce, gdzie Kościół jest silny. Tak trzeba powiedzieć – stwierdził Dziwisz i podkreślił, że Kościół polski często jest krytykowany, ale to co trzymało Polaków w latach zniewolenia była kultura i Kościół.

- Inne narody poparły to nasze pragnienie wolności i niepodległości - powiedział Dziwisz.

Uroczystość w ambasadzie RP w Pradze była okazją do wręczenia Krzyża Wolności i Solidarności byłemu działaczowi NSZZ Solidarność oraz Solidarności Walczącej, malarzowi Andrzejowi Kamińskiemu, który mieszka od kilku lat w pobliżu Pragi.

Kard. Stanisław Dziwisz w homilii wygłoszonej w trakcie mszy św. sprawowanej w praskiej katedrze św. Wita podkreślał bliskie związki Czech i Polski, zarówno w latach, gdy powstawały państwa i instytucje Kościoła, jak i w czasach nowożytnych.

- Przed trzydziestoma laty dokonała się w Waszym kraju duchowa rewolucja. Po 40 latach władzy ideologii i systemu, który w życiu człowieka i społeczeństw nie dawał miejsca Bogu, ludzie zrozumieli, że potrzebne są zmiany

 – mówił.

Zwrócił uwagę na rolę Jana Pawła II w zmianach, które dokonały się w Europie Środkowej przed 30 laty.

- Czujemy w nich echo i owoce słów papieża z początku pontyfikatu: Nie lękajcie się.

Przypomniał pierwszą pielgrzymkę papieża do Polski i pobyt w Gnieźnie, gdzie Jan Paweł II wypatrzył wśród transparentów jeden napisany po czesku: „Ojcze, pamiętaj o swoich czeskich dzieciach”. Jan Paweł II powiedział, że „papież, który sercu nosi testament św. Wojciecha, o tych dzieciach zapomnieć nie może”. Po latach papież dziękował razem z Czechami za dar wolności - wspominał krakowski kardynał. - Pokojowa, ale radykalna rewolucja, do której doszło w Pradze i w Czechosłowacji przed 30 laty, dowodzi, że można pokonać system siłą prawdy i ducha - powiedział.