Antysemityzm to odwieczny problem. Można to również rozumieć jako miernik stanu społeczeństwa. Nawet politycy, którzy dobrze rozumieją swoje wypowiedzi, obecnie wykluczają Żydów bezmyślnie” – rozpoczyna redaktor naczelny dodatku „Welt am Sonntag”.

Przywołuje słowa przewodniczącego gminy żydowskiej w Halle, który w wywiadzie dla Süddeutsche Zeitung powiedział, że myśli o emigracji po ataku terrorystycznym na sklep z kebabem i synagogę w swoim mieście. Zwraca uwagę, że na Facebooku i Twitterze ludzie dopuszczają się antysemickiej zniewagi Privorozki.

https://niezalezna.pl/291944-nowe-fakty-ws-ataku-w-niemczech-zamach-mial-podloze-antysemickie-i-ksenofobiczne

Autor zdołał przemycić również zakrzywiony obraz polskiego Marszu Niepodległości. Jak czytamy w artykule, „11 listopada prawicowi ekstremiści z całej Europy spotykają się w Polsce z nienawiścią do Żydów, by rozpowszechniać hasła prawicowe”.

Warto skonfrontować tezę niemieckiego publicysty ze statystykami. Te nie pozostawiają złudzeń.

Tegoroczny Marsz Niepodległości był najbezpieczniejszy od 10 lat, czyli od początku swojego istnienia 

- przekazał rzecznik Komendy Stołecznej Policji nadkom. Sylwester Marczak po tegorocznym Marszu Niepodległości.

Marsz organizowany był pod hasłem "Miej w opiece Naród cały!" pochodzącym z pieśni maryjnej "Z dawna Polski Tyś Królową". Jak szacowali organizatorzy, w zgromadzeniu udział wzięło 150 tys. uczestników.

Taka opinia na temat polskich obchodów 11 listopada nie jest w niemieckiej przestrzeni publicznej odosobniona. W pierwszych relacjach na temat tegorocznego Marszu Niepodległości w Warszawie niemieckie media pisały o nim jako o demonstracji "prawicowych ekstremistów".