- Jestem po pierwszych rozmowach z przedstawicielami opozycji, którzy zadeklarowali, że będzie inaczej niż w poprzedniej kadencji

- mówi, dodając, że w poprzedniej kadencji "nie dało się normalnie pracować".

W takim razie jak Michał Jach wyobraża sobie prace Komisji Obrony Narodowej w IX kadencji Sejmu?

- Nie mam w sobie charakteru wojownika, mimo tego, że byłem żołnierzem. Nie nawołuję, żebyśmy wszyscy w komisji mówili jednym językiem - absolutnie. Chciałbym jednak, żeby to była dyskusja, a nie atak personalny. Liczę, że tak będziemy pracować

- podkreśla.

Według przewodniczącego komisji, ważną kwestią będą dalsze prace nad wyjaśnieniem przyczyn katastrofy smoleńskiej. W VIII kadencji był to temat, który szczególnie "elektryzował" parlamentarną opozycję. Teraz czas na sprawdzian - jak zmieniło się ich zachowanie.

- Jednym z głównych powodów do ataków opozycji w poprzedniej kadencji była właśnie sprawa katastrofy smoleńskiej. Na ten temat mieliśmy chyba osiem posiedzeń komisji przez cztery lata. Katastrofa smoleńska będzie w tej kadencji papierkiem lakmusowym - jak do prac w komisji podchodzi opozycja.

- zaznacza.

Warto dodać, że w Komisji Obrony Narodowej zasiądą dwie osoby, które mają zupełnie inne spojrzenie na tragedię w Smoleńsku - marszałek senior Antoni Macierewicz oraz Maciej Lasek, były przewodniczący Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych.

- Marszałek senior Antoni Macierewicz ma inne poglądy w tym zakresie niż pan poseł Lasek. Ja też mam zupełnie przeciwne poglądy do poglądów pana posła Laska. Zobaczymy, jak to będzie - czy te poglądy będą wykorzystywane do walki politycznej, czy po prostu będziemy się zajmować tym, co do nas należy, bo oczywiście, zajmiemy się tym w odpowiednim czasie. Zakładam wariant optymistyczny

- zakończył.