- Jesteście dowodem na to, że nie żyjecie tylko dla siebie. W chwili, gdy była potrzeba nieśliście pomoc – zwrócił się do nagrodzonych strażaków nadbryg. Jacek Kleszczewski. - Wiem, że zawsze można na Was polegać, że potraficie w życiu nie tylko zawodowym, ale i prywatnym dawać przykład bycia Polakiem, bycia patriotą

– podkreślił.

Historie wyróżnionych strażaków są pasjonujące.

- Mł. ogn. Michał Kopka pełniący służbę w KM PSP w Mysłowicach wykazał się bohaterską postawą podczas wyjazdu do interwencji związanej z otwarciem mieszkania, w którym przebywała 85-letnia kobieta, zamknięta z agresywnym psem rasy bulterier

– opowiada mł. bryg. mgr Aneta Gołębiowska, rzecznik prasowy Śląskiego Komendanta Wojewódzkiego PSP.

- Na miejsce zdarzenia przybyły również jednostki policji oraz zespół ratownictwa medycznego. Po otwarciu okna przez starszą kobietę, agresywny pies wydostał się na zewnątrz i zaatakował 5-letnią dziewczynkę, która znajdowała się w pobliżu zdarzenia. Pies rzucił się na nią, przewrócił na ziemię i zacisnął szczęki na głowie przerażonej dziewczynki.

- opowiadała Gołębiowska.

Tylko dzięki odwadze strażaka nie doszło do tragedii. - Mł. ogn. Michał Kopka bez wahania rzucił się na psa, unieruchamiając go swoim ciałem i starając się zwolnić uścisk szczęki z głowy dziecka.

Po chwili udało mu się oswobodzić dziewczynkę, którą przejął Zespół Ratownictwa Medycznego – mówi Gołębiowska.

Kolejny odważny czyn strażaka, który zasłużył na szczególne uznanie świadków dramatycznej historii, miało miejsce w sielankowej scenerii, podczas wczasów nad morzem.

- Ogn. Andrzej Lis pełniący służbę w KM PSP w Żorach przebywając z rodziną na wczasach, zareagował natychmiast słysząc wołanie o pomoc – relacjonuje Gołębiowska.

- Na skutek silnego wiatru oraz wysokich fale, mężczyzna pływający wraz z dwójką dzieci na materacu, niebezpiecznie oddalił się od brzegu i nie potrafił dopłynąć z powrotem. Ogn. Lis natychmiast nakazał innym plażowiczom wezwanie ratownika z pobliskiego strzeżonego kąpieliska oraz stworzenie tzw. łańcucha życia. Wspólnie z kolegą wskoczył do wody, spiesząc na ratunek. Mimo wzburzonego morza, udało się przyciągnąć materac. Zgromadzeni ludzie pomogli wydostać poszkodowanych na brzeg

- dodaje.

Ogn. Lis  odniósł przy tym ranę, tak że musiał udać się do szpitala, aby ją opatrzyć. Jednak podczas odbierania wyróżnienia nawet o tym nie wspominał – najważniejsze, że życie ludzie zostało uratowane.

Za wzorową zostali też wyróżnieni kpt. Marcin Bac pełniący służbę w KM PSP w Bytomiu, kpt. Paweł Krótki pełniący służbę w KM PSP w Jastrzębiu Zdroju oraz mł. kpt. Wojciech Florek pełniący służbę w KM PSP w Bielsku Białej. Strażacy ci  w czasie wolnym od służby, jadąc drogą krajową nr 1 byli świadkami wypadku, w którym samochód osobowy uderzył w tył samochodu ciężarowego.

Nie wahali się i natychmiast podjęli decyzję o zatrzymaniu pojazdu oraz udzieleniu pomocy dwóm osobom poszkodowanym, znajdującym się samochodzie osobowym.

- Kpt. Marcin Bac, zachowując spokój i opanowanie, wszedł do pojazdu, by udrożnić drogi oddechowe u nieprzytomnego kierowcy – opowiada rzeczniczka.

- Po chwili, gdy doszło do utraty oddechu, natychmiast podjął decyzje o ewakuacji poszkodowanego. Działania funkcjonariuszy były prowadzone do czasu przybycia służb ratowniczych i przekazania poszkodowanego zespołowi ratownictwa medycznego

- dodaje.

Podczas uroczystości wśród wyróżnionych nagrodami Śląskiego Komendanta Wojewódzkiego PSP znalazło się też 60 strażaków-sportowców, którzy w 2019 roku osiągnęli wysokie wyniki w zawodach sportowych. Wręczono też awanse.