Prezydent Andrzej Duda powołał dziś nowy rząd i tego tematu nie mogło zabraknąć w programie "Gość Wiadomości". Według Tomasza Sakiewicza, rząd jest funkcjonalny i ma wiele zalet.

- Wizerunkowo ten rząd pokazuje, że jest o czym rozmawiać z Unią Europejską. Tam są jacyś partnerzy, z którymi warto rozmawiać. Te zmiany mają charakter funkcjonalny, ale wydaje mi się, że będą bardzo skuteczne

- podkreślił.

Jako przykład podał Ministerstwo Aktywów Państwowych i zestawił je z byłym Ministerstwem Skarbu Państwa za czasów rządów PO-PSL.

- To prawda, że Ministerstwo Skarbu Państwa za poprzedniego rządu było ministerstwem likwidacji spółek skarbu państwa. Dziś nie jest to przypadkiem, że wartość PKO BP jest wyższa na giełdzie niż Deutsche Banku. To wyraźny sygnał, że tutaj są potężne pieniądze i z tym rynkiem trzeba się liczyć

- powiedział Sakiewicz.

Nieobsadzone jest jeszcze stanowisko ministra sportu, chwilowo resort ten przejął premier Mateusz Morawiecki. Na giełdzie nazwisk co i rusz pojawiają się nowi kandydaci, choć na razie to tylko spekulacje. Według Tomasza Sakiewicza, nie należy bagatelizować roli tego ministerstwa.

- Takie resortowe zarządzanie, że sportowiec ministerstwem sportu, a lekarz ministerstwem zdrowia nie zawsze się dobrze kończyło. Oczywiście są różne przykłady, ale być może sport potrzebuje kogoś z zewnątrz, takiego spojrzenia przez kogoś, kto nie jest z tej branży, ale jednak ma doświadczenie zarządcze. To ministerstwo ma silny wpływ wizerunkowy, bo sportowcy są znani i lubiani. Ludzie, którzy nie interesują się polityką, znają sportowców.

- podkreślił redaktor naczelny "Gazety Polskiej".

Sakiewicz mówił również o tym, że Polska zmienia się pod rządami Prawa i Sprawiedliwości nie tylko ze strony politycznej, ale również mentalnej.

- To ciekawszy proces na zupełnie inną rozmowę, ale jest tak, że te elity, które bardzo bojkotowały PiS w pierwszych latach rządów, to już powoli będą się godziły z tym, że ten PiS jest trwałym elementem i władzy i w ogóle bycia w Polsce. Mówię o biznesie, o części świata kultury, świata sportu. Osiem lat w perspektywie rządów to jest tyle, że oni muszą się już przyzwyczaić do innej rzeczywistości

- powiedział.

Według szefa "Gazety Polskiej" zmiany powinny dotyczyć także opozycji.

- Opozycja intelektualnie nie przedstawiła niczego porywającego. Takie szachowanie wyborcy, że "jak na mnie nie głosujesz, to nie jesteś z elity, z Europy, nie jesteś za demokracją", się zużywa. Te argumenty się zużywają i będą musieli rozmawiać innym językiem albo zostaje im Klaudia Jachira i jakieś tam show. Muszą zacząć z PiS-em normalnym językiem i pomysł na opozycję totalną musi się skończyć, bo to przestaje ludzi porywać

- zakończył Sakiewicz.