Do wydarzeń, które stały się przyczyną sądowej konfrontacji, doszło 1 sierpnia 2017, gdy aktor lubiący przebierać się w polski mundur, zaatakował na Powązkach fizycznie Sławomira Wróbla, po tym jak ten skrytykował jego prorosyjskie działania.

Wróbel to jedna z najbardziej zasłużonych osób dla organizowania patriotycznych działań polskich emigrantów zarobkowych w Wielkiej Brytanii. Po śmierci Jana Pawła II w 2005 r. zorganizował Marsz Papieski wychodzący z Trafalgar Square, a po Smoleńsku na tym samym placu transmisję z pogrzebu Pary Prezydenckiej. Zainicjował też rządowe targi pracy dla rodaków pragnących wracać do Polski.

Dziękuję wszystkim, którzy wspierali mnie dobrym słowem, gdy atakowali mnie prorosyjscy hejterzy. Obiecałem, że nie odpuszczę i słowa dotrzymałem. Pan Jabłonowski vel Olszański uznał swoje zachowanie na Powązkach za niegodne, a pułkownika Kuklińskiego, który zaszkodził Moskwie jak nikt inny, za bohatera. To właśnie chciałem usłyszeć, żadnej innej prywatnej satysfakcji nie oczekuję, a o przykrej dla mnie sprawie chcę jak najszybciej zapomnieć

– mówi portalowi Niezależna.pl Sławomir Wróbel.

Poniżej filmik z przeprosinami, możliwość komentowania pod filmikiem jego autor wyłączył.