Żenada będzie nam towarzyszyć całą tę kadencję, bo mamy najbardziej reprezentatywny Sejm w historii, co oznacza, że są tam przedstawiciele prawej i lewej strony, mądrych, głupich i bardzo głupich. W przeciwieństwie do Janusza Korwin-Mikkego, który twierdzi, że dał się wybrać do Sejmu, by zlikwidować demokrację, uważam, że demokracja jest absolutnie potrzebna. W dyktaturze za zwalczanie rządu Korwin-Mikke nie siedziałby w Sejmie, ale w lochu. A tak będzie mógł spokojnie złorzeczyć sejmokracji, pocieszając się dietami i subwencjami. My zaś spokojnie musimy znosić wszelkiej maści idiotów, ciesząc się tym, że na razie są jednak marginesem. Następnym razem trzeba ich jednak przegłosować. Szkoda nerwów.