Dzisiejsze orędzie marszałka Senatu trwało nieco ponad siedem minut i zostało wyemitowane w telewizyjnej "Jedynce". 

Na początku swojego wystąpienia zaznaczył, że obecna sytuacja w polskim parlamencie, gdzie w Sejmie większość ma Prawo i Sprawiedliwość, a w Senacie - opozycja (co jest bezprecedensowym stanem po 1989 r.), "przywraca w pewnym stopniu równowagę w zmaganiach politycznych, ale jednocześnie nakłada ogromną odpowiedzialność za słowa, czyny i decyzje na obie strony". 

Podkreślał, że " siłą naszego społeczeństwa jest różnorodność, za którą idzie kreatywność i energia Polek i Polaków". Dalej padła seria zapewnień o pracy Senatu dla dobra obywateli.

- Zapewniam państwa, że uczynię wszystko, co w mojej mocy, aby korzystając z ogromnego potencjału pań i panów senatorów, wybranych przez dziesiątki i setki tysięcy wyborców, uczynić z Senatu miejsce, które będzie kuźnią najlepszego prawa, w którym będą królowały szacunek, przyzwoitość, praworządność, honor, prawda i normalna praca merytoryczna, zaś nie będą miały wstępu obłuda, cynizm, oszustwo, kłamstwo, naginanie konstytucji czy regulaminu Senatu - mówił Tomasz Grodzki.

Chwilę później nowy marszałek Senatu zaznaczył, że będzie starał się przekonać, "że jest możliwe uprawianie politycznego sporu w sposób przyzwoity, normalny, bez wzajemnej niechęci czy nienawiści, mając za cel tylko i wyłącznie służbę narodowi". Zaznaczył, że "jest w całkowitym błędzie", kto myślał, że Senat "będzie narzędziem do blokowania Sejmu".

Końcowy fragment - po zapowiedziach gaszenia sporu politycznego - można określić mianem "medycznego" - marszałek sporo nawiązywał w nim bowiem do swojej profesji. Tam też padły słowa o "zatruciu wirusem" i chorobie, która się kończy".

- Senat RP (...) może istotnie przyczynić się do uzdrowienia Polski, dotkniętej wieloma problemami, z których najgorszy chyba polega na zatruciu naszych wzajemnych relacji wirusem niechęci i głębokich podziałów między rodakami, które wydają się nie do zniwelowania. Ale pragnę zapewnić, że każda choroba, nawet najcięższa, zwłaszcza jeśli jest mądrze leczona, kiedyś się kończy, czasami szybciej niż ktokolwiek by przypuszczał, czego państwu i sobie życzę (...) - puentował Grodzki.

Pełna treść orędzia marszałka Tomasza Grodzkiego znajduje się na stronach internetowych Senatu RP.