Ofiara śmiertelna to 16-letnia dziewczyna i dwa lata młodszy chłopiec.

W związku ze strzelaniną zamknięto szkoły w okolicy, a policja zaapelowała do mieszkańców o niewychodzenie z domów i zamknięcie drzwi.

Według służb podejrzany to ubrany na czarno mężczyzna o azjatyckich rysach twarzy, którego widziano na terenie placówki. Portal dziennika "LA Times" pisze, że napastnik ma 15 lat. Policja przeszukuje jego dom.

Jak pisze Małgorzata Schulz, korespondentka Niezalezna.pl w Los Angeles, szef policji Alex Villanueva potwierdził, że sprawcą jest 16 latek, który po oddaniu strzałów usiłował popełnić samobójstwo.

„Sprawca także przebywa w szpitalu, po tym jak strzelił sobie w głowę. Dzisiaj są jego urodziny. Dochodzenie dopiero się rozpoczęło i narazie nie mogę nic więcej powiedzieć”

dodał Villanueva.

Rozmówczynie CNN powiedziały stacji, że słyszały pięć wystrzałów wewnątrz szkoły.

Moi przyjaciele, którzy wciąż są w szkole, ukrywają się w szafach

- dodała jedna z uczennic. Do szkoły uczęszcza ok. 2,3 tys. uczniów. Na terenie obiektu znajduje się kilkanaście budynków.

Biuro szeryfa hrabstwa Los Angeles przekazało na Twitterze, że strzelanina miała miejsce w Saugus High School, ok. 50 km na północny wschód od Los Angeles. Media informują, że do zdarzenia doszło kilka minut przed rozpoczęciem lekcji.