Jak poinformował asp. Maciej Czarnecki z zespołu prasowego Izby Administracji Skarbowej w Białymstoku, wstępna ekspertyza wykazała, że w pięciu gablotach ze spreparowanymi chrząszczami i motylami (w sumie 181 owadów) są również okazy zagrożone wyginięciem i objęte ochroną gatunkową. "Ich przewóz przez granicę może odbywać się jedynie na podstawie odpowiednich zezwoleń" - wyjaśnił Czarnecki.

Np. w jednej z gablot odkryto trzy okazy motyla, który jest wpisany na światową listę ochrony Konwencji Waszyngtońskiej CITES. Jej głównym celem jest eliminacja handlu okazami gatunków zwierząt i roślin zagrożonych wyginięciem. Gatunek ten wymieniony jest również w polskiej tzw. „Czerwonej księdze zwierząt" i ma tam status gatunku skrajnie zagrożonego natychmiastowym wymarciem. W kolekcji były też chrząszcze objęte w Polsce ochroną częściową.

Przeciwko Rosjaninowi wszczęte zostało postępowanie karne w związku z przewozem, bez wymaganych zezwoleń, okazów zwierząt z gatunków podlegających ochronie. Przewóz okazów CITES przez granicę, bez uprzedniego przedstawienia do odprawy stosownych zezwoleń jest przestępstwem, za które grozi od 3 miesięcy do lat 5 więzienia

- dodał Maciej Czarnecki.