Idzie dobry czas dla lewicy"

- ocenił Czarzasty w czwartek w radiowej Trójce.

Pytany o możliwe spory pomiędzy partiami tworzącymi klub Lewica, zapewnił, że "na lewicy jest ludzik i dystans".

Idziemy wspólnie do przyszłości"

- dodał.

Czarzasty zdeklarował też, że Lewica w Sejmie nie będzie "totalną opozycją". 

Te rzeczy, które będą dobrze, rozsądnie zgłaszane (przez inne frakcje w Sejmie) będziemy popierali

- obiecywał.

Zapowiedział przy tym, że klub Lewicy nie poprze zgłoszonego przez posłów PiS projektu znoszącego ograniczenie górnego limitu składek emerytalnych i rentowych, czyli tzw. trzydziestokrotność.

Zapytany o zapowiadane zjednoczenie SLD z partią Wiosna Roberta Biedronia. Zapewnił, że zjednoczenie to nie będzie polegać na "wchłonięciu" Wiosny przez Sojusz.

To nie są takie zasady, nie ma takiego pomysłu

- dodał.

Wyjaśniając zasady na jakich SLD ma się połączyć z Wiosną Czarzasty stwierdził, że to będzie konsolidacja, która zapewni lewicy w Polsce większe poparcie wśród wyborców niż to, które te dwie formacje uzyskałyby startując w wyborach oddzielnie.

Chcemy się po prostu zjednoczyć"

- powiedział.

Przyznał, że po takim zjednoczeniu powstanie nowa partia, z nową nazwą, "która będzie wsparta przez ludzi kilku pokoleń". Zapewnił też, że Wiosna chce zjednoczenia tak samo jak SLD.

Czarzasty poinformował też, że zjednoczenie może dotyczyć nie tylko SLD i Wiosny, ale też innych "mniejszych partii", którym została złożona oferta przyłączenia się do nowej lewicowej formacji. Szef SLD powiedział też, że na temat przyłączenia się do tej partii rozmawia z kilkoma stowarzyszeniami i fundacjami.

Lewica ma różne odcienie i wszystkich bardzo serdecznie zapraszamy"

- powiedział.