Bogusław Sonik pytany o to, kto będzie kandydatem PO na prezydenta odpowiedział, że "miarą dorosłości partii jest radzenie sobie z tego typu sytuacjami".

Donald Tusk jest nieobecny w polskiej polityce, już od paru lat nie bierze udziału w bieżącym zarządzaniu. W związku z czym partia pokazała, że może funkcjonować bez Donalda Tuska. Spodziewano się, że być może wystartuje w wyborach prezydenckich, natomiast wybrał inną drogę. Za kilka dni ma być wybrany przewodniczący EPL, co oznaczać będzie, że urzędować będzie w Brukseli i stamtąd będzie brał udział w polityce europejskiej

- dodał.

Polityk PO powiedział, że "musi rozczarować tych, którzy liczą na jakiś kryzys, czy tez upadek PO".

Mamy się dobrze, mimo że nie udało się wygrać wyborów do Sejmu, udało się wygrać wybory do Senatu, to był jeden z pomysłów Grzegorza Schetyny, aby budować wspólną listę w ten sposób, aby nie było konkurentów z innych ugrupowań. Senat jest obecnie zarządzany przez opozycję, co będzie miało również swoje znaczenie w życiu społecznym, publicznym i medialnym, bo to oznacza większy dostęp do środków przekazu, komunikowania, przekazywania swojej opinii, a także oczywiście budowania polityki poprzez działania legislacyjne

- zaznaczył.

Pytany o to, czy zwycięstwo opozycji w Senacie będzie argumentem dla Grzegorza Schetyny w ubieganiu się o funkcję szefa PO mówił, że "oczywiści, to będzie jeden z elementów używanych przez Grzegorza Schetynę w budowaniu siebie i swojej kandydatury na przewodniczącego PO".

Dlatego, że jest to niewątpliwy sukces, pierwszy, można powiedzieć, od 4 lat, oprócz tego, że odbudowywał partię po porażce w 2015 roku. Senat na pewno będzie przedstawiany jako ten rodzaj działań, które przyniosły efekt

- wskazał.