Do wyborów zostało niewiele czasu. Według zapisów konstytucji wybory prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej zarządza marszałek Sejmu na dzień przypadający nie wcześniej niż na 100 dni i nie później niż na 75 dni przed upływem kadencji urzędującego prezydenta RP. Takie przepisy wskazują jednoznacznie, że wyboru prezydenta dokonamy w maju. Możliwe, że podobnie jak pięć lat temu będzie to 10 maja.

Na tym etapie pięć lat temu wiedzieliśmy już, kto będzie kandydatem PiS, który rzuci wyzwanie Bronisławowi Komorowskiemu. Prezes Jarosław Kaczyński ogłosił start Andrzeja Dudy 11 listopada 2014 r. Dopiero na początku roku 2015 swoje kandydatury przedstawili SLD – Magdalena Ogórek – i PSL – Adam Jarubas. W lutym swoje kandydatury zgłaszali kolejni politycy, w tym Paweł Kukiz.

W tym roku może być jednak inaczej, ale to wcale nie oznacza, że kandydatów poznamy szybko, bowiem partie zdecydowały się na prawybory. Takie zapowiadają się w Konfederacji, gdzie o fotel prezydenta chcieliby się ubiegać: Janusz Korwin-Mikke, Artur Dziambor, Konrad Berkowicz, Krzysztof Bosak oraz Grzegorz Braun, czyli niemal połowa klubu poselskiego. Konfederaci postawili na ciekawą formułę, a mianowicie w prawyborach może wziąć udział każdy chętny, a wystarczy tylko wpłacić 30 zł i zarejestrować się na zjazd wojewódzki, który wybiera elektorów.

W połowie stycznia ma się odbyć zjazd ogólnopolski. Wcześniej poznamy kandydata PO. Jego wyboru dokonają delegaci na konwencję krajową partii. Zdaniem „Rzeczpospolitej” kandydatów ma być czworo: Małgorzata Kidawa-Błońska, Radosław Sikorski, Hanna Zdanowska i Rafał Trzaskowski. PO ma jednak ogromny problem po tym, jak swój start wykluczył Donald Tusk. Murowaną kandydatką do zwycięstwa jest na tę chwilę obecna wicemarszałek Sejmu Kidawa-Błońska. Wyzwanie mógłby jej rzucić Sikorski, który startował w prawyborach 10 lat temu. Wczoraj stwierdził, że tamte były „ustawione”. Pewniakiem wydaje się Władysław Kosiniak-Kamysz, na którego ma zresztą wskazywać Donald Tusk.

Ciągle mamy również festiwal niezależnych kandydatów. Wczoraj swój start wykluczył rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar. W grze wydaje się za to ciągle Szymon Hołownia. Dziennikarz TVN znany z katolickich poglądów jest rozpoznawalny, a do tego może liczyć na wsparcie polskiego biznesu. Wczoraj za tą kandydaturą optowało OKO.Press, które wskazało m.in. na związki Hołowni z Dominiką Kulczyk.