Stolica Apostolska, potwierdzając swoje zaufanie do australijskiego wymiaru sprawiedliwości, przyjmuje do wiadomości decyzję australijskiego Sądu Najwyższego o przyjęciu apelacji, złożonej przez kardynała George'a Pella, świadoma, iż zawsze zapewniał o swej niewinności

- oświadczył dyrektor watykańskiego biura prasowego Matteo Bruni.

"Przy tej okazji Stolica Apostolska powtarza po raz kolejny, że jest blisko z tymi, którzy ucierpieli z powodu nadużyć ze strony przedstawicieli duchowieństwa" - dodał rzecznik Watykanu.

W środę Sąd Najwyższy Australii zgodził się rozpatrzyć odwołanie, złożone przez kardynała Pella, skazanego na karę więzienia za czyny pedofilii wobec dwóch 13-letnich chłopców z chóru w zakrystii katedry w Melbourne w 1996 roku. Był wtedy metropolitą tego miasta.

Były prefekt watykańskiego Sekretariatu ds. Ekonomii przebywa w zakładzie karnym od marca bieżącego roku. To zaś oznacza, że były watykański "minister finansów", który od początku zapewnia, że jest niewinny, otrzymał ostatnią szansę.

Według lokalnych mediów rozprawa odbędzie się zapewne w przyszłym roku, a purpurat, do niedawna doradca i bliski współpracownik papieża Franciszka, będzie czekał na nią w więzieniu w Melbourne.

78-letni kardynał Pell jest najwyższym dostojnikiem Kościoła skazanym za pedofilię.

W sierpniu wyrok sześciu lat pozbawienia wolności, wydany na początku br., utrzymał sąd apelacyjny stanu Wiktoria. Akt oskarżenia sporządzono na podstawie zeznań jednej z ofiar; drugi mężczyzna zmarł kilka lat temu. Sąd pierwszej instancji orzekł w marcu, że kardynał Pell będzie mógł ubiegać się o przedterminowe zwolnienie w październiku 2022 r., gdy będzie miał 81 lat.