Kiedy Sejm wznowił obrady po przerwie, było już jasne, że marszałkiem Senatu został Tomasz Grodzki z Koalicji Obywatelskiej. Poseł Cezary Tomczyk postanowił uczcić ten fakt i wyszedł na mównicę, po czym... zaczął śpiewać hymn narodowy. Posłowie, z szacunku do hymnu, wstali i również zaczęli śpiewać.

Po odśpiewaniu hymnu, do głosu zgłosił się Janusz Korwin-Mikke z Konfederacji, który stwierdził, że Tomczyk "wykorzystał hymn narodowy w celach partyjnych" i "to jest skandal".

Z tym stwierdzeniem zgodził się Bartłomiej Wróblewski - poseł PiS.

Inny poseł PiS - Radosław Fogiel - dodał z kolei, że przykrość "pogłębia fakt, że konieczne było zerkanie do tekstu, wyświetlanego na ekranie telefonu".