Wawryniuk podała, że do zabójstwa doszło 16 grudnia 2018 r. w Malborku. Jak ustalono, w godzinach wieczornych doszło tam do kłótni pomiędzy partnerami, podczas której mężczyzna kilkukrotnie uderzył kobietę nożem, zadając jej ciosy w brzuch i klatkę piersiową.

W mieszkaniu przebywali w tym czasie dwaj synowie kobiety, którzy odciągnęli napastnika. Następnie wybiegli oni z mieszkania i wzywali pomocy. "W tym czasie mężczyzna oddalił się" – zaznaczyła prokurator.

Rzecznik poinformowała, że pokrzywdzona kobieta została niezwłocznie przewieziona do szpitala, gdzie zmarła.

Z uzyskanej w toku postępowania opinii sądowo-lekarskiej wynika, że zmarła śmiercią gwałtowną, wskutek wstrząsu krwotocznego towarzyszącego doznanym uszkodzeniom narządów ciała

– wyjaśniła Wawryniuk.

Dodała, że policjanci zatrzymali 34-latka 17 grudnia 2018 r. Prokurator przedstawił mężczyźnie zarzut zabójstwa kobiety z zamiarem bezpośrednim. To przestępstwo zagrożone karą pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 8, karą 25 lat albo dożywociem.

Jak zaznaczyła rzecznik, w toku postępowania przedstawiony został też podejrzanemu zarzut znęcania się fizycznego i psychicznego nad kobietą w okresie od 2015 r. do grudnia 2016 r. Prokuratura ustaliła, że mężczyzna, będąc pod wpływem alkoholu, wszczynał awantury, w trakcie których używał wobec pokrzywdzonej "słów powszechnie uznanych za obelżywe, groził pozbawieniem życia oraz bił rękoma po całym ciele". To przestępstwo zagrożone jest karą od 3 miesięcy do lat 5.

Wawryniuk poinformowała, że mężczyzna przyznał się tylko do zabójstwa. 34-latek przebywa w areszcie. Akt oskarżenia przeciwko niemu został skierowany do Sądu Okręgowego w Gdańsku.