Do zabójstwa doszło w grudniu ubiegłego roku we wsi w obwodzie witebskim. 50-letni Pawłau przyszedł do domu dwóch starszych kobiet, by – jak twierdził w czasie procesu – kupić wino. Mężczyzna ciężko pobił swoje ofiary i ukradł znajdujące się w domu pieniądze. W wyniku obrażeń kobiety zmarły – ich ciała znaleziono po kilku dniach.

W ubiegłym roku sądy na Białorusi skazały na najwyższy wymiar kary dwie osoby, a cztery wcześniejsze wyroki zostały wykonane.

W tym roku zapadły co najmniej trzy wyroki śmierci, ostatni - w październiku w obwodzie brzeskim. Mężczyzna i kobieta zostali skazani za brutalne zamordowanie niemowlęcia. Najwyższy wymiar kary otrzymał mężczyzna. Kobieta, matka dziecka, została skazana na dożywocie, ponieważ kary śmierci nie stosuje się na Białorusi wobec kobiet.

Białoruś jest jedynym krajem w Europie i Wspólnocie Niepodległych Państw, gdzie nadal stosuje się karę śmierci. Jest ona przewidziana za najcięższe zbrodnie i nie można na nią skazać kobiet oraz mężczyzn powyżej 65 i poniżej 18 roku życia. Wyrok jest wykonywany przez rozstrzelanie.

Według szacunków obrońców praw człowieka od powstania niezależnej Białorusi wykonano około 400 egzekucji.

O zniesienie kary śmierci lub wprowadzenie moratorium na jej wykonywanie niejednokrotnie apelowały do władz Białorusi Unia Europejska, Rada Europy, OBWE i międzynarodowe organizacje obrońców praw człowieka.