Dziś o 16.00 rozpoczęło się inauguracyjne posiedzenie Senatu X kadencji, podczas którego najprawdopodobniej dojdzie do wyboru nowego marszałka wyższej izby polskiego parlamentu. Kandydatem Zjednoczonej Prawicy na to stanowisko jest Stanisław Karczewski, zaś kandydatem ze strony opozycji - prof. Tomasz Grodzki.

Zapytany przez naszą reporterkę, Lidię Lemaniak, o to, czy liczy na utrzymanie się podczas dzisiejszego posiedzenia w Senacie większości 51 senatorów, którą dysponuje opozycja, Grodzki odpowiedział, że "jest przekonany", że tak będzie.

- Wierzę w to, bo ludzie są świadomi wagi historycznej chwili. Kiedy po raz pierwszy w historii nowej Polski mamy do czynienia z tym, że Sejm jest po stronie rządowej, a Senat po stronie opozycji, zmarnowanie tego byłoby karygodnym niedbalstwem i grzechem, który by nas obciążył w historii, dlatego wierzę, że senatorowie zachowają się tak, jak deklarują

- powiedział kandydat opozycji na marszałka Senatu.

Jakie byłyby priorytety Tomasza Grodzkiego jako marszałka Senatu? Sam kandydat przyznaje, że jest ich wiele - "po pierwsze, przywrócenie normalności i przyzwoitości, czyli przestrzeganie Konstytucji RP".

- (...) Konstytucja i regulamin Senatu będzie dla nas wyznacznikiem i nie ma mowy o żadnym spowalnianiu czy opóźnianiu. Jeśli przyjąć za normę, że wielostronicowa ustawa przechodzi jednego dnia, drugiego dnia jest uchwalana, a potem siedem razy nowelizowana, to ja się z taką normą nie zgadzam

- powiedział senator.

- Będziemy robić wszystko, by Senat produkował dobre prawo, a nie szybkie prawo. To jest jedno, a drugie - wyobrażam sobie, że Senat będzie w tej kadencji wykazywał większą inicjatywę legislacyjną niż poprzednia kadencja i będzie to inicjatywa Senatu RP, a nie grupy senatorów. Przywracamy szacunek dla prawa, przywracamy przyzwoitość, przywracamy normalność i wykazujemy większą inicjatywę ustawodawczą - to, z grubsza rzecz ujmując, priorytety - dodał Tomasz Grodzki.