Ihor Mazur, aktywista obywatelski, współpracownik biura rzecznika praw obywatelskich na Ukrainie, weteran walk z prorosyjskimi separatystami w Donbasie, został dzisiaj zatrzymany na przejściu w Dorohusku. Informację taką podał portal onet.pl, powołując się na wpis, jaki zamieściła na Facebooku rzecznik praw obywatelskich Ukrainy, Ludmyła Denisowa.

Podstawą zatrzymania Mazura miał być list gończy Interpolu, jaki wystawiła za nim Federacja Rosyjska. 

Porucznik Joanna Rokicka, pełniąca dziś obowiązki rzecznika Straży Granicznej, na pytanie o dalsze losy zatrzymanego na przejściu w Dorohusku Ihora Mazura odpowiedziała wymijająco. Poinformowała naszego reportera, że „Straż Graniczna udziela informacji na temat przekraczania granicy państwowej przez poszczególne osoby tylko uprawnionym do tego właściwym organom”.

- My, jako Straż Graniczna nie możemy przekazywać informacji na temat osób, które przekraczają granice. Możemy to zrobić tylko na wniosek uprawnionych do pozyskania takiej informacji organów. My przetwarzamy tego typu informacje, ale nie możemy takich informacji udzielać

- powiedziała por. Joanna Rokicka

- W przypadku, kiedy są jakiekolwiek wątpliwości wobec osób, które przekraczają granice, to wobec tych osób jest konkretna procedura

- dodała, nie określając, jaki może mieć ona charakter.

Próbowaliśmy skontaktować się z biurem prasowym MSWiA, ale telefony osób odpowiedzialnych za kontakt z mediami milczą.

Agencja Interfax-Ukraina poinformowała, że o losie Ihora Mazura rozstrzygnie sąd w Chełmie, który 11 listopada ma rozpatrzyć wniosek o wydanie go Rosji.

Denisowa zwróciła się z apelem, by zapobiec wydaniu Ihora Mazura stronie rosyjskiej.

Wzywam Ministerstwo Spraw Zagranicznych do maksymalnego sprzyjania uwolnieniu Ihora Mazura, ukraińskiego działacza społecznego i uczestnika wojny rosyjsko-ukraińskiej w Donbasie"

- napisała na Facebooku rzecznik praw obywatelskich.

Onet podaje, że w sprawę Mazura aktywnie zaangażowały się placówki dyplomatyczne Ukrainy w Polsce, m.in. Konsulat Generalny w Lublinie oraz ambasada w Warszawie.  W wyjaśnienie sytuacji włączył się również polski ombudsman, Adam Bodnar.

Ihor Mazur dał się poznać jako przyjaciel Polski i Polaków, zabiegający o upamiętnienie ofiar rzezi wołyńskiej. W 2017 r. złożył kwiaty pod pomnikiem ofiar rzezi wołyńskiej w Warszawie. Jest orędownikiem koncepcji Międzymorza.

- Zacznijmy działać we wspólnym interesie – wtedy będziemy silni, a Moskwa będzie się nas obawiać tak, jak to miało miejsce w XV, XVI i XVII wieku. Chodzi o to, aby odnowiła się nasza wspólna, równoprawna Rzeczpospolita

- mówił Mazur w wywiadzie dla portalu kresy24.pl w listopadzie 2017 r.