Ja czasami odnoszę wrażenie, wydaje mi się, dopuszczam taką możliwość, że pani ojciec [Wojciech Jaruzelski] mógł się panicznie bać Rosjan. Powiem szczerze, dlatego że oni, jak słyszałem opowieści mojego ojca o Sowietach - ci ludzie przechodzili tam traumy. Opowiadał o obozach, o tej nieludzkiej ziemi (...) Pewne działania, które prowadził [Jaruzelski], mogły wynikać z wewnętrznego przekonania, że jeśli postąpi inaczej, to Ruscy nas zmiażdżą

- mówił w rozmowie z córką Wojciecha Jaruzelskiego, Moniką Jaruzelską, w programie "Towarzyszka panienka" Paweł Kukiz.

Wypowiedzi Kukiza przyjrzeli się bliżej goście programu Katarzyny Gójskiej i Piotra Lisiewicza - "Kulisy manipulacji".

- To niesamowite wygadywać takie brednie, w zasadzie w przededniu pogrzebu Władimira Bukowskiego, który dotarł do niezwykłych materiałów z biura politycznego Komitetu Centralnego sowieckiej partii i opublikował je w wydanej w Polsce książce "Moskiewski proces". Z tych materiałów wynika jednoznacznie, że jeśli Sowieci mieliby tu wkroczyć, to Jaruzelski o to prosił, a oni tutaj wkroczyć nie chcieli. Cała koncepcja wprowadzenia stanu wojennego tak, jak widział ją Jaruzelski, miała polegać na tym, że dodatkiem do wprowadzenia stanu wojennego będzie interwencja sowiecka, a nie żadne "przeciwdziałanie tej interwencji", jak opowiadał przez lata Jaruzelski

- powiedział Sławomir Cenckiewicz.

- Paweł Kukiz chyba nie czyta niczego, a na pewno Bukowskiego nie czyta, więc może tego nie wie, choć to książki znane od 30 lat. To w zasadzie przez historyków ustalone, że tej interwencji po 1981 r. nie było, nie była planowana

- dodał historyk.

ZOBACZ najnowszy odcinek programu "Kulisy manipulacji":