Klaudia Jachira, znana ze swoich prześmiewczych, a niekiedy skandalicznych filmików i happeningów, pomimo wyboru na posłankę, nie ogranicza swojej aktywności w mediach społecznościowych, czym wywołuje spore medialne poruszenie. Tym razem Jachira postanowiła podzielić się z internautami wiedzą o pewnym SMS-ie, który otrzymała.

 - Nadal nie mam porządku obrad, ale dostałam SMS: "W dniu posiedzenia Sejmu nowej kadencji serdecznie zapraszam Posłów na Mszę Św. o 8.30 w kaplicy sejmowej ks. Piotr Burgonski Duszpasterz Parlam. RP"  Aha, takie priorytety?! Kto przekazał mój nr kom ks. PB? Nie dałam zgody. #rodo - napisała posłanka Koalicji Obywatelskiej.

Pod postem Jachiry wywiązała się dyskusja dotycząca powinności uczestniczenia lub nieuczestniczenia we mszy św. dla parlamentarzystów. Dziennikarz Dawid Gospodarek, zwrócił jednak uwagę na inną kwestię i zaznaczył, że posłanka "wprowadza w błąd".

- Klaudia Jachira sugerując, że dostała SMS od kapelana parlamentarzystów, który wbrew RODO jest w posiadaniu jej numeru, wprowadza w błąd - napisał na Twitterze Gospodarek. 

Okazuje się bowiem, że takie SMS dotarły do posłów "z automatu" z Kancelarii Sejmu.

Wcześniej Andrzej Grzegrzółka, szef Centrum Informacyjnego Sejm, przypomniał, że takie wiadomości są kolportowane przez sejmową kancelarię i taki system działa od wielu lat.