Niesnaski wśród naszych partnerów w Trójkącie Weimarskim powinny skutkować podjęciem bardziej intensywnych rozmów i z Niemcami, i z Francją – oraz otwierają drogę do pewnej gry i wzmocnienia pozycji Polski. Również we wczorajszym „New York Times”, też na pierwszej stronie, jest tekst o tym, że Rosja rozszerza swoje wpływy wśród państw arabskich: poza militarno-polityczną penetracją Syrii zaczyna również rozgrywać w Libii. Ta sytuacja także stwarza pole do aktywnej gry ze strony Rzeczypospolitej – do końca tego roku jeszcze w Radzie Bezpieczeństwa ONZ, gdzie Polska kończy swoją dwuletnią kadencję niestałego członka. Od 1 stycznia natomiast rozpoczynamy kadencję w Radzie Praw Człowieka ONZ, a przecież i w Libii, i w Syrii nagminnie są łamane prawa człowieka.