Decyzja o zwolnieniu Luli da Silvy zapadła na podstawie wydanego dzień wcześniej orzeczenia Sądu Najwyższego. Wskazał on na niezgodność z konstytucją takiej interpretacji kodeksu karnego, która pozwalała osadzić w więzieniu oskarżonego, choć nie wyczerpał on wszystkich możliwości odwołania się od wyroku.

Decyzję o uwolnieniu eksprezydenta podjęła sędzia Carolina Lebbos, która rozpatrzyła wniosek obrońców 74-letniego polityka skazanego na 8 lat i 10 miesięcy pozbawienia wolności i osadzonego w więzieniu, zanim Sąd Najwyższy rozpatrzył apelację.

"Były szef państwa był nieprawomocnie przetrzymywany w więzieniu 579 dni" - oświadczył adwokat Luli da Silvy.

Obecna przewodnicząca Partii Pracujących, utworzonej w 1980 r. przez Lulę, deputowana Gleisi Hoffman oświadczyła, że decyzja Sądu Najwyższego stanowi "triumf prawa w Brazylii" i "etap, który pokonaliśmy na drodze obrony demokracji i sprawiedliwości".

Oczekując wraz z grupą zwolenników byłego prezydenta na jego uwolnienie, zakomunikowała też, że Lula "apeluje do członków Partii Pracujących, aby unikali prowokacji, które mogłyby wywołać klimat nienawiści ze strony ekstremistów".

Zwolennicy rządu obecnego prezydenta Jaira Bolsonaro reagują na wyjście Luli da Silvy z więzienia, wyrażając obawy, iż decyzja o jego uwolnieniu może pociągnąć za sobą jako precedens zwolnienie pozostałych 4 895 więźniów osadzonych w więzieniach w wyniku procesów sądowych o korupcję, pranie brudnych pieniędzy i podobne przestępstwa.

Jednak przedstawiciele Sądu Najwyższego zaprzeczają, jakoby mogło to nastąpić.

Lula był prezydentem Brazylii w latach 2003-2011 i wciąż zajmuje wysokie miejsce w rankingach popularności, m.in. jako polityk, który wprowadził w 200-milionowym, skrajnie rozwarstwionym majątkowo społeczeństwie tzw. stypendia rodzinne, czyli środki asygnowane przez państwo na cele gospodarczej aktywizacji rodzin (zakładanie mikrobiznesów).

Proces Luli był jednym z ogromnej liczby spraw sądowych wytaczanych od 2014 roku w Brazylii w ramach walki z wszechogarniająca korupcją na styku polityki i biznesu. Głównymi oskarżonymi byli wielcy biznesmeni, członkowie zarządów państwowych koncernów, m.in. brazylijskiego giganta naftowego Petrobras oraz politycy.

W przypadku Luli proces oparty był na oskarżeniu o przyjęciu łapówki od kilku firm, m.in. znanej z afer korupcyjnych o zasięgu kontynentalnym firmy budowlanej Odebrecht. Łapówkę miało stanowić bezpłatne przeprowadzenie remontu w luksusowym trzyczęściowym segmencie w kurorcie nadmorskim położonym w pobliżu finansowej stolicy kraju, Sao Paulo. W zamian prezydent miał ułatwić biznesmenom uzyskanie od Petrobrasu intratnych kontraktów.

Lula od początku utrzymywał, że jest niewinny i twierdził, że padł ofiarą prześladowań politycznych, które miały w zeszłym roku uniemożliwić mu ubieganie się o trzecią kadencję prezydencką.