Jak informuje Zmicier Łupacz w pobliżu głębockiego wiezienia znajdował się polski cmentarz wojskowy ofiar wojny polsko-bolszewickiej. Jednak w 1949 roku został zburzony i na tym miejscu wybudowano domy mieszkalne dla pracowników kolonii. Według informatora korespondenta Biełsatu, na krzyżach widać było nawet nazwiska pogrzebanych. Jednak ostatecznie zostały one rozbite na mniejsze kawałki i przewiezione na terytorium więzienia. Budynek, do którego prowadziły schody zbudowane z krzyży był niegdyś sztabem jednostki wojskowej zajmującej się ochroną więzienia. Obecnie znajduje się tam szefostwo wydziału produkcyjnego zarządzającego pracą więźniów w Kolonii Karnej nr 13.

Więzienie w Berezweczu, dziś części Głębokiego, rozpoczęło działalność po zajęciu wschodnich terenów Polski przez Związek Sowiecki we wrześniu 1939 roku NKWD wykorzystało w tym celu budynki dawnego klasztoru bazylianów z XVII wieku.

Do sprawy się odniósł na swoim profilu na facebooku działacz Związku Polaków na Białorusi Andrzej Poczobut Przypominał, że w czasach sowieckich na terytorium Białorusi zrujnowano wiele polskich cmentarzy wojennych.

W Baranowiczach z ziemią została zrównana nekropolia, na której spoczywało ponad 160 żołnierzy z pułków Wileńskiego, Grodzieńskiego, Białostockiego – poległych w latach 1919-1920 w wojnie polsko-bolszewickiej. Wojskowy cmentarz w całości został zniszczony w Mołodecznie… Takich miejsc jest więcej. Jednak po raz pierwszy stykam się z sytuacją, żeby polskie krzyże były wykorzystane na budowie.

 – napisał Poczobut.