Prawo Teksasu traktowało do tej pory zwierzęta policyjne jako "ruchomość" należącą do służb bezpieczeństwa, która, tak jak broń, powinna zostać zniszczona, gdy przestaje się nadawać do użytku.

Teraz, dzięki lobbingowi organizacji broniących praw zwierząt oraz stowarzyszenia szeryfów Teksasu, psy i konie będą mogły być adoptowane za darmo przez ich służbowych opiekunów lub "inne wykwalifikowane osoby".

Policjanci do tej pory starali się "kreatywnie obchodzić przepisy" - pisze "WP". Szef stowarzyszenia szeryfów i zarazem szeryf hrabstwa Collin Jim Skinner powiedział, że gdy objął tę funkcję, zastał w swojej komendzie dwa stare i schorowane psy, więc by je uratować, formalnie nie pozwolił im pójść na emeryturę, a jedynie "zwolnił je z aktywnych czynności służbowych".

Departament Policji w Austin po prostu sprzedawał opiekunom psy i konie za symbolicznego dolara. Jak komentuje dziennik, dotychczasowa praktyka stawiała policjantów przed trudnym wyborem etycznym, ponieważ mogli albo ratować zwierzęta, albo respektować prawo.

Poprzednie przepisy dotyczące psów były tym dziwniejsze - ocenia "WP" - że policyjne komendy organizowały psom odchodzącym na emeryturę uroczyste odprawy.