Faktem jest, że fabuła tego filmu została w porównaniu z już „kultowymi” pierwszymi dwoma odcinkami ( „Terminator” (1984 r.) oraz „Dzień sądu” (1991 r.)) ostro sfeminizowana, co może dziwić w przypadku tego rodzaju, raczej męskiego filmu. 

Można więc powiedzieć, że „Mroczne przeznaczenie” (ang. Terminator: Dark Fate) dopadło tą serię. Jest to już szósty pełnometrażowy film o terminatorach z przyszłości i zarazem pierwszy od 28 lat produkowany przez twórcę filmowej serii – Jamesa Camerona. 

Światowa premiera filmu miała miejsce 23 października w Wielkiej Brytanii, a 1 listopada 2019 w Stanach Zjednoczonych. Premiera w Polsce planowana jest na 8 listopada. Scenariusz do filmu napisali: David S. Goyer, Justin Rhodes i Billy Ray a obraz wyreżyserował Tim Miller 
„Terminator: Dark Fate” ma być kontynuacją „Terminatora 2: Dzień sądu” i tym samym pomijać historię trzech pozostałych części tej serii („Bunt maszyn”, „Ocalenie” oraz „Genisys”). Jak pisze prasa branżowa jeden z producentów filmu i twórca pierwotnego pomysłu, James Cameron, zdecydował się na to, ponieważ nie chce korzystać z cudzych idei jakie wykorzystano do tej serii bez jego udziału. Radzi on widzom, aby wszystkie dotychczasowe filmy serii, od  Terminatora 2, uznać za formę „alternatywnej rzeczywistości”.

Fabuła, jak przystało na tego rodzaju filmy, nie jest zbyt wyrafinowana. Dani Ramos (Natalia Reyes), jedna z głównych bohaterek wiedzie zwyczajne życie w Mexico City wraz ze swym bratem (Diego Boneta) i ojcem. Tymczasem niezwykle zaawansowany technologicznie i niebezpieczny nowy Terminator – Rev-9 (Gabriel Luna) – wyrusza w podróż w czasie, by ją odnaleźć i zabić. Aby przetrwać, Dani musi połączyć siły z dwiema kobietami: Grace (Mackenzie Davis), zmodyfikowanym żołnierzem z przyszłości oraz znającą realia walki Sarą Connor (Linda Hamilton). W pewnym momencie bohaterki odkrywają, że ich ostatnią nadzieją i jedyną szansą na przetrwanie jest T-800 (Arnold Schwarzenegger).

"Terminator: Mroczne przeznaczenie" nie okazał się powrotem do rekordów finansowych tej serii. Pomimo, że film znalazł się w tym tygodniu na szczycie zestawienia, zarobił jednak mniej niż się spodziewano. W połączeniu z wczesnymi premierami z zeszłego tygodnia film zarobił na świecie 94.6 mln dolarów. Po wliczeniu amerykańskiego box-office'u ma na koncie 123.6 mln. Tymczasem żeby naprawdę odnieść sukces "Mroczne przeznaczenie" musiałoby osiągnąć pułap 480 milionów.