W dniu 12 listopada 2019 roku prokurator Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Szczecinie, w ramach śledztwa prowadzonego w sprawie zbrodni dokonanych w latach 1941–1944 na więźniach niemieckiego obozu pracy przymusowej Treblinka I, przystąpi do oględzin miejsca, w którym funkcjonował obóz, oraz terenu doń przyległego. Celem oględzin będzie ustalenie miejsc, w których mogą znajdować się masowe i pojedyncze groby ofiar obozu, oraz miejsc egzekucji.

- poinformował IPN we wtorek na swojej stronie internetowej.

Oględziny będą miały charakter badań powierzchniowych gruntu i zostaną przeprowadzone z udziałem biegłych z zakresu fotogrametrii i systemów informacji przestrzennej, archeologii, kryminalistyki, antropologii i medycyny sądowej, którzy wykorzystają do badań urządzenia specjalistyczne. Do przeprowadzenia tych czynności prokurator IPN powołał międzynarodowy zespół biegłych z placówek naukowych, m.in. z Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie, Politechniki Warszawskiej, University of Science and Technology in Trondheim, Austrian Academy of Sciences oraz Staffordshire University.

Obóz Treblinka I - jak IPN przypomniał we wtorek - został utworzony 15 listopada 1941 r. zarządzeniem niemieckiego gubernatora dystryktu warszawskiego Ludwiga Fischera i funkcjonował do 23 lipca 1944 r. Zajmował obszar 17 hektarów i był oddalony o dwa kilometry od niemieckiego obozu zgłady Treblinka II. Do Treblinki I zsyłano ludność cywilną, początkowo mieszkańców powiatu sokołowskiego, później innych powiatów dystryktu warszawskiego. Sposobem stałego "uzupełniania siły roboczej" było osadzanie w obozie osób zatrzymanych w łapankach i obławach, organizowanych w miastach dystryktu warszawskiego, na szlakach kolejowych i w pobliskich wioskach. W obozie przebywało jednorazowo od tysiąca do dwóch tysięcy więźniów, którzy byli podzieleni na oddziały robocze.

Najliczniejsza grupa pracowała w pobliskiej żwirowni, więźniowie pracowali też przy usypywaniu wałów przeciwpowodziowych nad rzeką Bug, przy pracach melioracyjnych oraz przy pozyskiwaniu drewna. Niewolnicza praca trwała co najmniej przez 10 godzin dziennie, była skrajnie wyczerpująca, co powodowało, że już po kilku tygodniach więźniowie popadali w osłabienie.

 - podał IPN dodając też, że z tego powodu więźniowie chorowali i źle odżywiani umierali.

Przez obóz pracy Treblinka I przeszło co najmniej kilkanaście tysięcy osób, z których zdecydowana większość straciła życie na skutek egzekucji, głodu, wyczerpania, epidemii. W pobliskim lesie grzebano zwłoki zmarłych podczas ciężkich prac, rozstrzeliwano rannych i wycieńczonych, skazanych na śmierć za wykroczenia obozowe. 

– podsumowuje IPN, dodając też, że las przylegający do obozu Treblinka I był miejscem straceń nie tylko więźniów obozu. W miejscu tym, na zarządzenie Ludwiga Fischera, dokonywano także egzekucji osób przywożonych z Warszawy i z Sokołowa Podlaskiego, w tym więźniów Pawiaka.