Kościół w Liczkowcach powstał w pierwszym trzydziestoleciu XVIII w. z fundacji właściciela wsi Andrzeja Kawieckiego, który kilka lat wcześniej sprowadził tam jezuitów. Do jego budowy wykorzystano prawdopodobnie materiał pozyskany z rozbiórki stojącego nieopodal zamku. Ocalały fragment murów zamkowych został z czasem zamieniony na kaplicę („grotę Matki Boskiej”), którą w ostatnich latach odremontowano, ale niestety w wyjątkowo nieestetyczny sposób.

Jego architektura jest oszczędna na tle innych kościołów budowanych na Rusi Czerwonej i Podolu w tym okresie. Jedynymi elementami ożywiającym surową fasadę kościoła jest sześć pilastrów w wielkim porządku oraz kamienny, płaskorzeźbiony portal ze stylizowanym herbem zakonu jezuitów oraz datą 12 maja 1728 (prawdopodobnie była to data rozpoczęcia prac budowalnych). Fasadę wieńczy trójkątny szczyt, flankowany dwiema ślepymi wieżyczkami.

Po opuszczeniu Liczkowiec przez ludność polską świątynia została zamieniona na magazyn. Jeszcze kilkanaście lat temu budynek pokryty był dachem z wieżyczką, który runął i aktualnie kościół jest tylko skorupą murów bez dachu. W jego wnętrzu znajduje się rumowisko porośnięte zdziczałą roślinnością. Wśród cegieł i resztek belek stropowych można znaleźć dachówki wyprodukowane w Kołomyi, którymi pokryty był dach kościoła po remoncie z lat 20. XX w.

W bezpośrednim sąsiedztwie kościoła znajdują się dwa okazałe obeliski, wystawione staraniem rodziny Zaborowskich, właścicieli Liczkowiec w I połowie XIX w. Jeden z nich upamiętnia kapitana Wojska Polskiego Michała Zaborowskiego, poległego w 1812 r. pod Możajskiem w trakcie wyprawy na Moskwę. Ma on formę wysokiej iglicy umieszczonej na postumencie i zwieńczonej antycznym hełmem. Na dwóch stronach postumentu znajdują się płaskorzeźby przedstawiające stylizowane zbroje rycerskie.

Drugi obelisk upamiętnia ofiary epidemii cholery, która nawiedziła Liczkowce w latach 1830-1831 i – jak głosi inskrypcja – przyniosła śmierć prawie 200 mieszkańcom wsi. Obelisk ten ma formę kolumny zwieńczonej figurą świętego (prawdopodobnie był to Michał Archanioł), z której do dzisiaj zachowały się tylko stopy i metalowy krzyż. Fragmenty roztrzaskanej rzeźby można dostrzec w trawie w pobliżu obelisku.

Jeszcze przed drugą wojną światową na terenie przykościelnego cmentarza znajdowało się kilka innych nagrobków związanych z rodziną Zaborowskich, m. in. poety Tymona Zaborowskiego, jego rodziców i stryja, a także skoligaconego z nimi generała Wojska Polskiego Jana Szeptyckiego, pochowanego w podziemiach kościoła. Niestety nie przetrwały one do naszych czasów.

Najbardziej znanym przedstawicielem rodziny Zaborowskich był poeta Tymon Zaborowski, urodzony w Liczkowcach w 1799 r. Po ukończeniu Liceum Krzemienieckiego osiadł on na parę lat w Warszawie, po czym powrócił do rodzinnego majątku ziemskiego. W niewyjaśnionych do końca okolicznościach utonął w przepływającym w pobliżu Liczkowiec Zbruczu, stanowiącym wówczas granicę austriacko-rosyjską.

Jego poezja stanowiła przejściową fazę pomiędzy klasycyzmem a romantyzmem. Chętnie nawiązywał on do burzliwej historii Podola i Rusi. Najbardziej znanymi jego utworami były „Dumy podolskie” oraz „Zdobycie Kijowa” (poświęcony wyprawie Bolesława Chrobrego z 1018 r.).

Warto wspomnieć, że rozproszona twórczość Tymona Zaborowskiego została zebrana i wydana w 1936 r. w jednym tomie przez Marię Danilewicz-Zielińską. Począwszy od 1939 r. aż do śmierci w 2003 r. mieszkała ona na emigracji, najpierw w Wielkiej Brytanii, a później w Portugalii. Była bardzo zasłużoną bibliotekarką emigracyjną, m. in. twórcą i wieloletnim dyrektorem Biblioteki Polskiej w Londynie, wchodzącej dzisiaj w skład Polskiego Ośrodka Społeczno-Kulturalnego w Londynie.