PiS wygrał wybory, zdobywając bezprecedensowe w historii polskiej demokracji od 1989 r. poparcie wyborców. Zdobyliśmy ponad 8 mln głosów. Również w Senacie PiS jest największym klubem. Na nas spoczywa więc obowiązek stworzenia w Senacie większości, która będzie mogła zapewnić stabilność rządzenia. Opozycja nie jest wcale monolitem, jakby chcieli to widzieć niektórzy obserwatorzy"

- powiedział Karczewski w poniedziałkowym "Wprost".

Zdaniem marszałka stwierdzenie, że opozycja ma większość w Senacie "to jest osąd powierzchowny". "Ostatecznie przekonamy się jak jest podczas głosowania nad wyborem marszałka" - zaznaczył.

Pytany o "wyciąganie" senatorów opozycji przez PiS Karczewski przyznał, że PiS będzie starać się przekonać tych senatorów, którzy podzielają wartości tego ugrupowania.

Będziemy się starali znaleźć wspólny język z tymi senatorami, których poglądy są bliskie naszym wartościom i naszemu programowi. Poza klubem PiS są senatorowie, którzy mają konserwatywne poglądy, którzy podzielają kierunki naszej polityki społecznej - inwestowanie w polskie rodziny i w polską wieś, którym leży na sercu Polska silna gospodarczo, będąca ważnym ogniwem Unii Europejskiej. Transfery są częścią polskiego życia politycznego

- czytamy.

Dopytywany, jakie PiS ma scenariusze, aby uzyskać większość, marszałek odparł: "Politykę ocenia się po rezultatach, a nie dywagując na temat politycznej kuchni".