Do bilansu 44 latka możemy dodać, że rozstałem się z alkoholem - wyznaje Maciej Stuhr. W rozszerzonej wersji książki zdradził Beacie Nowickiej, że nie jest to dla niego koniec z nałogami. Wręcz przeciwnie - jeden, zastąpił drugim.

Zacząłem palić. Coś trzeba było wybrać. Doszedłem do tego, że szkoda życia na picie. Chciałbym przeżyć jeszcze bardziej świadomie drugą połowę. Nie odrealniać się niepotrzebnie

- filozofuje Stuhr.

Aktor picie alkohol miał rzucić już rok temu.

Od dłuższego czasu czułem, że muszę coś z tym zrobić, że to zabiera za dużo moich myśli, kombinowania, samokontroli. Czy mogę jeszcze jeden kieliszek, czy już nie? Za dużo energii zacząłem na to wszystko tracić. Stwierdziłem, że kilkanaście lat spożywania alkoholu być może wystarczy. Swoje wypiłem, nabawiłem się tym

- stwierdził.