Doskonale znana całemu światu aktorka Jane Fonda tydzień temu zaskoczyła nie tylko swoich fanów. Przed kongresem amerykańskim postanowiła bowiem zwrócić uwagę na problem zmian klimatycznych i... zaprotestować. Wszystko skończyło się dla 81-letniej aktorki nieciekawie: została aresztowana. Okazało się, że protest był nielegalny.

Problemy z policją nie zniechęciły jednak gwiazdy. Od razu po opuszczeniu aresztu zapowiedziała udział w kolejnych manifestacjach. I tak się stało. Minął tydzień, a aktorka kolejny raz dała się sfotografować ze skutymi rękami.

Aktorka pomimo mało sympatycznych okoliczności, pochwaliła policjantów za uprzejmość i profesjonalizm.