Komitet wyborczy Sojuszu Lewicy Demokratycznej, z którego list startowali politycy SLD, Wiosny i Lewicy Razem, otrzymał w wyborach 12,56 proc. głosów, co przełożyło się na 49 mandatów. 24 z nich przypadło SLD, 19 Wiośnie, a sześć Lewicy Razem. Ponadto senatorami zostali: wiceprezes Wiosny Gabriela Stanecka-Morawska i przewodniczący Polskiej Partii Socjalistycznej Wojciech Konieczny.

Czarzasty był pytany w TVP1, czy połączenie SLD z Wiosną w jedną partię jest możliwe. "Tak, myślę, że to jest możliwe, ale to musimy sobie przegadać spokojnie, mamy czas. Jeżeli chodzi o mnie - jestem zwolennikiem konsolidacji. To mówię precyzyjnie i uważam, że to jest dobry kierunek. I też chcę powiedzieć bardzo dobitnie - będę swoją partię do tego namawiał, żeby konsolidować lewicę" - podkreślił.

Ci, którzy są przeciwni (konsolidacji), mają prawo mieć takie zdanie, tylko chcę powiedzieć jasno - zawsze zdania się mogą ucierać, na końcu jest decyzja społeczeństwa

- powiedział szef SLD. Na uwagę, że lider Lewicy Razem Adrian Zandberg wydaje się być w tym układzie "nieucieralny", Czarzasty odpowiedział, że Zandberg nie jest w Wiośnie.

Najważniejsza jest lewica i jej program, potem są ludzie, potem są formy organizacyjne. Jak my sobie te formy organizacyjne poukładamy, to jest naprawdę obojętne"

- podkreślił.

Szef SLD był pytany również o subwencje, ponieważ SLD, Wiosna i Lewica Razem startowali w wyborach jako komitet wyborczy Sojuszu Lewicy Demokratycznej, a nie komitet koalicyjny, więc ok. 11,5 mln subwencji przypadnie właśnie partii Czarzastego. Pytany, ile z pieniędzy z subwencji przypadnie liderowi Wiosny Robertowi Biedroniowi, a ile liderowi Lewicy Razem Adrianowi Zandbergowi, Czarzasty odpowiedział: "Sprawy finansowe będą rozwiązywane zgodnie z prawem". Na uwagę, że w takim razie pieniądze zostaną w SLD, odpowiedział: "Jeżeli tak prawo mówi - to tak będzie".

W czwartek zebrał się Zarząd Krajowy i Rada Krajowa Wiosny. Po niej lider partii Robert Biedroń poinformował, że na spotkaniach ustalono, że Wiosna chce budować szeroką formację lewicową. "Chcemy to robić razem. Razem z Razem i razem z Sojuszem Lewicy Demokratycznej, ale także z innymi partnerami i to jest nasza decyzja. Będziemy dbali o to, żeby nie tylko w parlamencie powstał klub parlamentarnej całej lewicy, ale także, żeby na przyszłość połączyło nas wspólne marzenie o jeszcze lepszej Polsce" - podkreślił.