Mamy konkretną wizję, jak PGE Polska Grupa Energetyczna będzie wyglądać za 20 lat – stwierdził Ryszard Wasiłek, wiceprezes PGE Polskiej Grupy Energetycznej ds. operacyjnych

– W związku z pakietami klimatyczno-energetycznymi UE inwestujemy w poszerzanie miksu energetycznego wykorzystywanych przez nas źródeł energii. Doceniamy pozytywne skutki dla wytwórców  energii funkcjonującego od kilku lat rynku mocy. Miks energetyczny w Polsce w 2040 r. będzie obejmował energetykę jądrową, stale poszerzający się udział odnawialnych źródeł energii, w tym morskie farmy wiatrowe (offshore) i fotowoltaikę. Oprócz tego, energetykę opartą na gazie oraz nowoczesne i zaawansowane technologicznie bloki węglowe, które m.in. sami budujemy w Opolu i Turowie, i które będą wciąż pracowały za dwie dekady, bo wspomniany rynek mocy stworzył takie możliwości. Szczególnie interesujący z naszego punktu widzenia jest rozwój offshore. Ogłosiliśmy w tym celu postępowanie na dostarczenie i wdrożenie nowoczesnych technologii morskiej energetyki wiatrowej. Ogromnym przedsięwzięciem jest również nasz program rozwoju fotowoltaiki, ponieważ dla wyprodukowania z tego źródła 2,5 GW energii potrzebujemy ok. 5 tys. ha powierzchni. Nie rezygnujemy też z energetyki opartej na gazie. Liczymy, że uda się nam do 2024 r. wybudować dwa bloki gazowe o łącznej mocy 1400 MW w Elektrowni Dolna Odra. Nie rezygnujemy przy tym z wykorzystywania źródeł konwencjonalnych. Jednak pojawia się problem ze złożami węgla brunatnego, które – jak przewidujemy – wyczerpią się do 2040 r.

Jak zaznaczył Piotr Woźniak, prezes PGNiG, w ostatnich czterech latach jego firma zaczęła wchodzić na akweny Morza Północnego, by pozyskiwać stamtąd gaz i ropę naftową. – Mamy tam 24 koncesje na szelfie norweskim, z części których już pozyskujemy te surowce – mówił dalej Woźniak.

– Przygotowujemy się do przesyłu gazu z Norwegii dzięki budowanemu częściowo pod morzem rurociągowi Baltic Pipe.

– Brak możliwości finansowania projektów w energetykę konwencjonalną stwarza okazję, by dywersyfikować źródła finansowania inwestycji wykorzystujących odnawialne źródła energii. Z powodzeniem stosowane są w tym przypadku kredyty w formule OZG. Np. w USA udzielono w 2018 r. tego typu kredytów o wartości 43,2 mld dol., a w samym tylko I półroczu br. – 36 mld dol. Na rynku finansowym można także wykorzystywać specjalnego typu „zielone” obligacje, związane z formułą zrównoważonego rozwoju – zauważył Dominik Wadecki, członek zarządu Energa.