W rezultacie brutalnych zachowań członków grupy, składającej się z 602 przybyszów, rannych zostało 18 policjantów.

Każdy z dziewięciu oskarżonych o zakłócenie ładu publicznego i napaść na funkcjonariuszy hiszpańskiej policji został skazany na 1,5 roku pozbawienia wolności. Oskarżonym zasądzono też łączną karę grzywny w wysokości 25 tys. euro.

W trakcie orzekania werdyktu w pierwszym hiszpańskim procesie, w którym skazano przywódców grupy nielegalnych migrantów, sędzia oświadczył, że kary dla oskarżonych “są relatywnie niskie”.

Sędzia wyjaśnił, że kierowana przez oskarżonych grupa miała zamiar zranienia strzegących granicy hiszpańskich policjantów, gdyż miała przy sobie m.in. kamienie, metalowe przedmioty oraz wapno palone.

Prowadzący sprawę sędzia wskazał, że grupa była dobrze zorganizowana i podzielona na trzy mniejsze zespoły. Miały one przekroczyć granicę w kilku różnych miejscach po wcześniejszym przecięciu siatki ogrodzenia obcęgami i pilarkami.

Niemal wszyscy z nielegalnych migrantów, którzy wdarli się wówczas do Ceuty, zostali po kilku godzinach schwytani przez hiszpańskie służby, a następnie deportowani do Maroka. Na terytorium Hiszpanii pozostali jedynie ranni oraz oskarżeni o atakowanie policjantów.

Krótko po zajściach w Ceucie szef MSW Hiszpanii Fernando Grande-Marlaska zapowiedział podczas sesji Kongresu Deputowanych, iż jego kraj wydali wszelkich nielegalnych migrantów, którzy w sposób agresywny będą usiłowali przekroczyć granicę.

Z opublikowanego we wrześniu raportu hiszpańskiego rzecznika praw obywatelskich wynika, że w 2018 r. władze Hiszpanii wydaliły ponad 11,3 tys. cudzoziemców, czyli najwięcej od 2013 r. W porównaniu z rokiem 2017 grono wydalonych przez Madryt zwiększyło się o 22 proc.

Wśród osób deportowanych w 2018 r. przez władze Hiszpanii dominowali obywatele państw afrykańskich, szczególnie Maroka, Algierii oraz Senegalu. Głównym powodem ich wydalenia była nieuregulowana sytuacja prawna.