Prezes PiS Jarosław Kaczyński podczas swojego przemówienia przypomniał, że prof. Jan Szyszko mocno bronił kwestii związanych z przyrodą i ochroną klimatu.

Był twardy jak stal. Także jeśli chodzi o inną sferę swoich przekonań. To była sfera związana z wiarą. Bronił zasad tej wiary, co jest związane z nauką Kościoła, w sposób równie twardy, jak bronił innych wartości, o których wspominałem

- podkreślał.

Jarosław Kaczyński wiele mówił o tym, jakim człowiekiem w codziennej pracy był prof. Szyszko.

Był człowiekiem integralnym w swych przekonaniach. Człowiekiem skonsolidowanym, jeżeli chodzi o swój stosunek do świata, do ludzi. Był kimś, kto łączył w sobie dwie cechy - był człowiekiem oddzielnym w tym sensie, że w jego środowiskach stał często obok, nie miał tendencji do bycia kimś, kto podporządkowuje się temu głównemu nurtowi i bardzo wiele lat za to płacił. Był też człowiekiem oddzielnym w życiu publicznym, stąd te spory, które się z tym wiązały, gdzie bronił tez związanych z kwestiami merytorycznymi, z tym, na czym się znał. Drugą częścią było jego bardzo duże zaangażowanie i zdolności towarzyskie. Był człowiekiem, który skupiał wokół siebie bardzo wielu przedstawicieli różnych środowisk, ale przede wszystkim środowisk naukowych

- kontynuował szef PiS.

Dobrze zasłużył się ojczyźnie na różnych płaszczyznach. Był człowiekiem niezwykłym, utalentowanym. Jestem wstrząśnięty i głęboko przekonany, że stało się coś dla naszego środowiska, ale także dla Polski, bardzo niedobrego i tragicznego. Odpoczywaj Janie w pokoju

- zakończył.