Bardzo cię przepraszamy, ale z bólem muszę to przyznać, że zaskoczyłeś nas. Tyle razy z twoich ust słyszeliśmy o przyszłych planach na przyszłość. Przede wszystkim o twoim serdecznym pragnieniu twojej służby Polsce. Wieść o twoim rozstaniu się z ziemią bardzo szybko dała o sobie znać. Wszędzie pytano z niedowierzaniem: czy to możliwe, byś nas pozostawił będąc pełen dynamiki, sił, entuzjazmu?

- mówił Biskup Antoni Pacyfik Dydycz w homilii.

Pozostawiłeś kochaną małżonkę, dwie córki, dwoje wnucząt, zięcia, a także brata i siostrę z rodzinami. Odszedłeś od swoich przyjaciół, współpracowników, uczennic i uczniów, posłów, ministrów i ludzi nauki. A nade wszystko - szczerych ekologów, którzy razem z tobą troszczyli się o przyszłość naszej zieleni

- wymieniał.

Odchodzisz pełen poświęcenia, jako jeden z największych lekarzy naszej przyrody, a więc lasów i ich wszystkich mieszkańców

- dodał.

W homilii nie mogło zabraknąć wielu wspomnień dotyczących prof. Jana Szyszko.

Do wszystkiego podchodziłeś z wielkim spokojem. Wiara towarzyszyła ci przez całe twoje życie. Zawsze byłeś pogodny, niezależnie od różnego rodzaju sytuacji

- wspominał duchowny.

W uroczystościach pogrzebowych uczestniczą prezydent Andrzej Duda, premier Mateusz Morawiecki, marszałek Sejmu Elżbieta Witek, marszałek Senatu Stanisław Karczewski, prezes PiS Jarosław Kaczyński. Po mszy świętej kondukt żałobny przejdzie na Cmentarz Rzymskokatolicki, gdzie odbędzie się ceremonia pogrzebowa.

Prof. Jan Szyszko zmarł 9 października w wieku 75 lat. Był nauczycielem akademickim, profesorem nauk leśnych, autorem ponad stu publikacji naukowych z zakresu użytkowania zasobów przyrodniczych i ekologicznych. Zasiadał w Sejmie od czterech kadencji. Od początku lat 90. był działaczem Porozumienia Centrum. Do PiS wstąpił w 2001 roku.

W rządzie PiS - najpierw Beaty Szydło, potem w pierwszych dniach, gdy Mateusz Morawiecki został premierem - Szyszko był szefem resortu środowiska (od 16 listopada 2015 roku do 9 stycznia 2018 r.). Formalnie kierował on tym ministerstwem trzykrotnie i był pod tym względem rekordzistą. Po raz pierwszy w rządzie Jerzego Buzka (od końca 1997 roku do połowy października 1999); po raz drugi w gabinetach Kazimierza Marcinkiewicza oraz Jarosława Kaczyńskiego (w latach 2005-2007).