Jesteście najlepszą strefą w Europie i drugą na świecie, zwycięzcą tegorocznego rankingu FDI Business Financial Times 2019. Międzynarodowe jury wyróżniło was m.in. za nowe inwestycje, transfer technologii, działalność na rzecz tworzenia nowych miejsc pracy i pozyskiwania kadr oraz rozwoju przemysłu 4.0. Macie państwo z czego być dumni!

Zdecydowanie tak. Katowicka Specjalna Strefa Ekonomiczna to od lat lider wśród SSE w Polsce pod względem liczby pozyskanych inwestycji i tworzonych miejsc pracy. W tym roku Katowicka SSE została uznana najlepszą strefą w Europie i nr 2 w rankingu “Global free zones” fDi. W KSSE wiemy co jest naszą przewagą konkurencyjną i dbamy o nią.

To doskonała lokalizacja, dobrze przygotowana infrastruktura, profesjonalna obsługa inwestorów, dostępność do bazy kooperantów, rynku zbytu, w tym popyt wewnętrzny, relacje z instytucjami publicznymi, otoczeniem instytucji biznesu oraz kreatywne i dobrze wykształcone kadry, odpowiadające na potrzeby rynku i naszych inwestorów. 

Działa z nami już blisko 400 firm, które zainwestowały ponad 36 mld zł i utworzyły 80 tys. miejsc pracy. Nasza rola to dziś przede wszystkim aktywizacja pracodawców, samorządów, przyciągnięcie kapitału, dbanie o różnorodność inwestycji i budowanie klimatu przedsiębiorczości w regionie.

W 60 proc. KSSE to automotive.  Jesteśmy motorem dla motoryzacji. Działają u nas inwestorzy niemal z całego świata reprezentujący wiele różnych branży: metalową, tworzyw sztucznych, elektryczną i elektroniczną, wyrobów ze szkła, AGD, spożywczą, i wiele innych. Dzięki temu, że pojawia się coraz więcej branży, region ma szansę na zrównoważony rozwój. KSSE obejmuje cały obszar woj. śląskiego i 33 gminy woj. opolskiego (mamy nadal ok. 6 tys. ha obszarów pogórniczych do zagospodarowania).

W ub. roku rząd stworzył ważny dokument "Strategia Odpowiedzialnego Rozwoju", to cenne, bo strefą inwestycji jest teraz cała Polska. Dzięki takiemu systemowi nikt nie zostaje odprawiony z kwitkiem. I nie kładziemy nacisku na liczbę inwestycji, chodzi o ich jakość. Dbamy o to m.in. by inwestor pracował na rzecz całej społeczności i pracowników, rozwijał nowe technologie i tworzył wysokopłatne, dobrej jakości miejsca pracy dla mieszkańców. W Zagłębiu, które zawsze było częścią województwa traktowaną po macoszemu powstaje właśnie zakład "SK Innovation" (produkcja baterii litowo-jonowych dla elektromobilności). Pracę w Dąbrowie Górniczej znajdzie, co najmniej 300 osób.

Co przekonało inwestora?

Nie tylko ulgi i preferencje. W KSSE wiemy, co stanowi o naszej przewadze i dbamy o to. To doskonała lokalizacja, dobrze przygotowana infrastruktura, rynek zbytu, w tym popyt wewnętrzny, kreatywne i dobrze wykształcone kadry, odpowiadające na potrzeby rynku i naszych inwestorów. Śląsk to także wspaniała oferta kulturalna i wypoczynkowa. Nic dziwnego, że jesteśmy dobrze postrzegani przez inwestorów z Europy i Azji (np. z Korei Południowej czy Chin).

Co jest największym osiągnięciem katowickiej strefy?

Stworzyliśmy najlepszy klimat inwestycyjny dla każdego biznesu i stawiamy na rozwój małych i średnich firm. Dla nich tworzymy ofertę i narzędzia skrojone na miarę. Budujemy hale modułowe – w naszym autorskim systemie – Cube. Dzięki temu przedsiębiorca zyskuje możliwość inwestowania w linie technologiczne i know-how, bez konieczności ponoszenia kosztów budowy hal. My dbamy o to, by przygotować potrzebną infrastrukturę (hale produkcyjne, miejsca noclegowe dla pracowników, biura, etc.), a przedsiębiorca będzie mógł wynająć ją od nas (to wynajem z możliwością przedłużenia najmu o kolejne lata lub wykupu). 
Poza tym współpracując z samorządem i Bankiem Gospodarstwa Krajowego i instytucjami otoczenia biznesu oraz ekspertami realizujemy m.in. spotkania typu Booster MŚP (Małych i Średnich Przedsiębiorstw) i Booster JST (Jednostek Samorządu Terytorialnego). 

Mówi się, że dziś mamy rynek pracownika. Co to oznacza?

Inwestorzy potrzebują przede wszystkim dobrze wykwalifikowanych, odpowiadających na potrzeby rynku i prowadzonych przez nich działalności  pracowników. Naszą rolą jest wesprzeć ich w  poszukiwaniu odpowiednich kadr. Realizujemy pierwsze w Polsce systemy kształcenia dualnego. Studenci część semestru spędzają na praktyce u konkretnego pracodawcy, otrzymują za to wynagrodzenie, a później często znajdują u niego zatrudnienie na stałe. Współpracujemy w tym zakresie z Politechniką Śląską, Politechniką Częstochowską i Akademią WSB w Dąbrowie Górniczej, z którą wspólnie realizujemy też unikatowy projekt pn. Akademia Lidera. 

Podobnie jest w przypadku szkół średnich. W woj. śląskim, w ramach projektu "Śląskie. Zawodowcy" obejmiemy prawie 2 tys. uczniów. Każdy z nich w ramach stażu otrzyma wynagrodzenie 2 tys. zł, a jeśli skorzysta ze szkoleń specjalistycznych może wówczas uzyskać nawet 4 tys. zł. Pracodawca, z kolei, za stworzenie stanowiska pracy otrzyma zwrot poniesionych kosztów do kwoty 2 tys. zł.

Współpracując z naszymi inwestorami otwieramy też klasy branżowe w szkołach średnich technicznych. Swoje klasy mają już w Tychach "Maflow Boryszew" i "Opel". Są w regionie również branżowe klasy hutnicze i górnicze. W Żorach także ukończyliśmy projekt "Kariera i Kompetencje", dzięki któremu ok. 70 uczniów odbyło płatne staże.

Do niedawna szkoły zawodowe traktowane były po macoszemu.

Tak, „zawodówki” wymagają „odczarowania”. Współcześnie to konkretny, poszukiwany na rynku zawód, sposób na dobrze płatną pracę, otwarte drzwi do dalszego kształcenia i rozwoju kariery.