Budka pytany na antenie Polsat News o ocenę pracy przewodniczącego PO powiedział, że „właśnie trwa spotkanie z szefami regionów, a na środę zaplanowano zarząd Platformy”.

Po pierwsze zajmiemy się oceną kampanii wyborczej, a po drugie będziemy omawiać - myślę, że w najbliższym czasie - kalendarz wyborczy w Platformie Obywatelskiej.
- oznajmił.

Jak się okazuje głównym tematem spotkania ze Schetyną oraz zaplanowanego na środę posiedzenia zarządu partii - jak przyznają politycy PO - jest podsumowanie niedzielnych wyborów, w których startująca w ramach Koalicji Obywatelskiej PO zajęła drugie miejsce, przegrywając z Prawem i Sprawiedliwością.

Nieoficjalnie politycy Platformy dodają, że można spodziewać się też dyskusji na temat obsady niektórych stanowisk w nowym parlamencie, m.in. funkcji szefa klubu Koalicji Obywatelskiej oraz marszałka Senatu, gdzie kandydatom opozycyjnym udało się zdobyć 51 mandatów.

Tymczasem Borys Budka dopytywany o ewentualne zmiany w najwyższych władzach partii ujawnia, że wybory nowego lidera PO mogą być przeprowadzone wcześniej, niż przewiduje statut Platformy.

Zgodnie ze statutem, wybory nowych władz ugrupowania mogą być przeprowadzone już pod koniec roku, bowiem kadencja przewodniczącego kończy się w styczniu. Budka zdradza jednak inną możliwość.

Oczywiście można zrobić to w sposób taki, żeby ten proces wyborczy został zakończony jeszcze w tym roku, by później zająć się kwestiami wyboru kandydata na prezydenta, bo to przed nami bardzo duże wyzwanie.
- powiedział Budka.

Pytany wprost o to, czy będzie kandydował na szefa Platformy stwierdził enigmatycznie, że sam nie wyklucza żadnego scenariusza - czy będzie kandydował na przewodniczącego czy nie, zwłaszcza po wysokim wyniku, jaki uzyskał w swoim okręgu - na Śląsku. Powiedział jednak, że jeszcze za wcześnie by o tym decydować, nie było jeszcze rozliczenia kampanii wyborczej.