Jako podstawę do dymisji szef rządu podał „haniebną przegraną bułgarskiej drużyny 0:6” w poniedziałkowym meczu eliminacji mistrzostw Europy z Anglią oraz zachowanie się części kibiców. Na stadionie przy pojawieniu się czarnoskórych graczy drużyny gości słychać było okrzyki imitujące małpy, i pokazywano nazistowskie gesty. Mecz dwukrotnie przerywano. Anglicy zażądali od UEFA ukarania Bułgarii.

Minister sportu Krasen Kralew poinformował, że państwo wstrzymuje wszelkie stosunki, w tym finansowe, z ze związkiem piłkarskim, dopóki jego szef Michajłow nie poda się do dymisji.

Zaraz po ogłoszeniu dymisji przez Michajłowa do siedziby Bułgarskiego Związku Piłki Nożnej wkroczyły MSW i prokuratura. Według radia publicznego, służba do walki z przestępczością zorganizowaną i prokuratura dokonują rewizji i konfiskują dokumenty związane z sekcją sędziowską związku.

Prowadzone jest dochodzenie w sprawie działalności bułgarskich sędziów piłkarskich, są podejrzenia o kupno meczów - poinformowały radio źródła z prokuratury. Na razie przesłuchiwanych jest pięć osób, ich liczba może wzrosnąć, ponieważ rewizja nie zakończyła się.