Instytut Jad Waszem, który powstał w 1953 r., poza upamiętnieniem sześciu milionów zamordowanych w czasie wojny Żydów, ma za zadanie uczcić Sprawiedliwych wśród Narodów Świata, czyli tych którzy podczas okupacji niemieckiej narażali życie, aby ratować swoich żydowskich sąsiadów.

Wizyta polskiej delegacji w Instytucie Jad Waszem to jedno z wielu wydarzeń zorganizowanego w Izraelu przez Urząd ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych IV Ogólnopolskiego Zjazdu Polaków ratujących Żydów. Polskich pielgrzymów przywitał Yossi Gevir z dyrekcji Jad Waszem, który odpowiada za sprawy międzynarodowe. W przywitaniu z nim poza Sprawiedliwymi wzięli udział m.in. szef UdsKiOR Jan Józef Kasprzyk, wiceszef MSWiA Krzysztof Kozłowski oraz wiceprezes IPN Mateusz Szpytma. Obecny był także ambasador RP w Izraelu Marek Magierowski.

Polscy Sprawiedliwi wspólnie z delegacją państwową złożyli biało-czerwone kwiaty w Izbie Pamięci, która swoją symboliką nawiązuje do eksterminacji milionów Żydów zamordowanych w niemieckich nazistowskich obozach zagłady.

Poza Izbą Pamięci pielgrzymi odwiedzili Muzeum Jad Waszem, które chronologicznie i problemowo przedstawia Zagładę Żydów, m.in. na terenach okupowanej przez Niemców Polski. W części dotyczącej gett, które Niemcy tworzyli w zajętej Polsce, sprawdzono m.in., czy poprawiony został błędny napis pod jedną z fotografii dotyczący rzekomej obecności "polskiej policji" w getcie w Łodzi, który w 2018 r. wywołał kontrowersje. Teraz zgodnie z faktami historycznymi napis brzmi "niemiecka policja". Poprawka ta wiąże się z tym, że w Łodzi, wcielonej do III Rzeszy Niemieckiej, w odróżnieniu od Generalnego Gubernatorstwa nie funkcjonowała tzw. polska policja (określana też jako policja granatowa - "Polnische Polizei im Generalgouvernement").

Uczestnicy wizyty odwiedzili także Aleję Sprawiedliwych, gdzie posadzone są drzewa upamiętniające m.in. Irenę Sendlerową czy Radę Pomocy Żydom "Żegota", a także Ogród Pamięci, gdzie obejrzeli kamienne tablice z imionami i nazwiskami Polaków ratujących Żydów, w tym swoje własne. Mieli okazję zobaczyć także miejsce, które symbolizuje zagładę 1,5 mln żydowskich dzieci.

Tytuł Sprawiedliwego wśród Narodów Świata jest przyznawany przez państwo Izrael od 1963 r. O nadaniu tytułu decyduje Instytut Jad Waszem w Jerozolimie za pośrednictwem specjalnej komisji, która rozpatruje składane wnioski. Do 1 stycznia 2019 r. Instytut wyróżnił 27 362 bohaterów, w tym 6922 Polaków, którzy tworzą największą grupę narodowościową na 51 krajów świata. Na drugim miejscu jest Holandia (5778 uhonorowanych), na trzecim Francja (4099 uhonorowanych).

W ostatnim czasie tytuł Sprawiedliwego otrzymał polski dyplomata, konsul Konstanty Rokicki z Grupy Berneńskiej, która w latach II wojny światowej w Szwajcarii masowo fałszowała paszporty, by ratować Żydów z Holokaustu.

Medal i tytuł Sprawiedliwego wyraża hołd osobom, które bezinteresownie narażali życie dla ratowania swoich żydowskich przyjaciół, sąsiadów, znajomych, a często zupełnie obcych ludzi, zagrożonych eksterminacją przez niemieckich okupantów. Sam termin Sprawiedliwi wśród Narodów Świata oznaczał w tradycji nie-Żydów, którzy byli ludźmi dobrymi i bogobojnymi. Na medalu przyznawanym Sprawiedliwym jest wybita sentencja z Talmudu - "Kto ratuje jedno życie, ratuje cały świat".

Polacy ratujący Żydów to nie tylko prawie 7 tys. znanych z imienia i nazwiska bohaterów, upamiętnionych przez Instytut Yad Vashem, ale również - jak zwrócił uwagę towarzyszący pielgrzymom wiceprezes IPN Mateusz Szpytma - tysiące innych rodaków, którzy pozostali anonimowi bądź nie otrzymali tego wyróżnienia. Dodał też, że z całą pewnością wiadomo, że z rąk Niemców za pomoc Żydom zginęło ok. tysiąca Polaków.