W niedzielnych wyborach kandydaci popierani przez opozycję zdobyli większość (51) mandatów w Senacie. Prawo i Sprawiedliwość będzie miało w nadchodzącej kadencji parlamentarnej 48 senatorów, w Senacie zasiądzie też ponownie Lidia Staroń, która startowała z własnego komitetu, ale z poparciem PiS. Kandydaci Koalicji Obywatelskiej zdobyli łącznie 43 mandaty w Senacie, kandydaci PSL - trzy mandaty, a kandydaci SLD - dwa. Trzy mandaty przypadły kandydatom niezależnym, kojarzonym jednak z opozycją.

We wtorek Bogdan Borusewicz zwrócił się z apelem do PiS o rezygnację ze wznowienia ostatniego posiedzenia Senatu kończącej się kadencji. To apel o dbałość o zasady, które obowiązują w polityce i parlamencie - mówił senator. Senat wznawia obrady w najbliższy czwartek; posiedzenie potrwa do piątku.

Koc podkreśliła, że nowy układ sił w Senacie dotyczy nowej, X kadencji izby wyższej. "A to posiedzenie Senatu, które się odbędzie w czwartek i piątek dotyczy jeszcze dziewiątej kadencji" - zaznaczyła.

Trwają obrady Sejmu dziś i jutro. Sejm przyjmie pewnie określone ustawy i my musimy jako Senat się do nich odnieść. Nie mamy innego wyjścia. Senat musi się pochylić nad ustawami, które są przyjęte przez Sejm. Do tego nas zobowiązuje konstytucja. Musimy działać zgodnie z obowiązującym prawem

- dodała wicemarszałek Senatu.

Stąd też - podkreśliła - "skoro było wiadomo, że jeszcze będzie posiedzenie Sejmu dokończone po wyborach - Sejmu ósmej kadencji - to Senat też musi się zebrać i odnieść się do tych ustaw".

To jest normalna procedura, której my musimy się trzymać, więc ja nie rozumiem tego kuriozalnego apelu. Ten apel może dotyczyć już nowej kadencji, bo układ sił zmienił się, ale w nowej kadencji, a nie w starej, a jeszcze mamy dziewiątą kadencję Senatu, jeszcze ona się nie skończyła

- podkreśliła Koc.