Katarzyna Lubnauer opowiedziała o swojej rozmowie z taksówkarzem, który wiózł ją do studia TVN24. Córka mężczyzny - według relacji posłanki - chodzi do technikum, w którym zamiast "czterystu kilkudziesięciu jest ponad dziewięćset dzieci”.

To ma doprowadzać do ogromnych kolejek do toalet. Córka taksówkarza podobno nie pije przez cały dzień, bo nie ma kiedy iść do łazienki.

Ona przyznała się ostatnio rodzicom, że nie ma czasu na pójście do toalety, bo na przerwach się nie da dostać, w związku z czym ona cały dzień nie pije

– stwierdziła Lubnauer.