W kampanii wszystkie chwyty dozwolone? Najwyraźniej tak! Oj, działo się na słupach, płotach, i wszelkich miejscach odpowiednich do rozwieszania plakatów wyborczych. Standardowo, tworząc te "dzieła" kandydaci puścili wodze fantazji. I nie tylko hasłami potrafili zaskoczyć! 

Tym razem, wielu polityków (wzorem Aleksandra Kwaśniewskiego sprzed lat), postawiło na... muzykę. Kampanii towarzyszyły wesołe nuty i szybki rytm disco-polo. Jednym to pomogło, innym wręcz przeciwnie.

W klipie zatytułowanym „PoloDuszek” polityk PiS Marcin Duszek wystąpił w roli rycerza.

Lider SLD na Opolszczyźnie – dr Piotr Woźniak także postanowił postawić na utwór w stylistyce disco-polo.

Konfederacja też chciała zaskarbić sobie głos fanów muzyki rozrywkowej, ale wygląda na to, że straciła przez ten spot kilku swoich wyborców. 

Swój klip nagrał również Hieronim Kuryś, kandydat na posła z list Polskiego Stronnictwa Ludowego w okręgu wrocławskim (10. miejsce).

A żeby historia disco-polo zatoczyła krąg w polskiej polityce, pojawił się przebój "Ole,olek". Tę znaną wszystkim nutę puszczono podczas konwencji Lewicy, którą były prezydent Aleksander Kwaśniewski aktywnie popierał.