Prymas Tysiąclecia każdą homilię rozpoczynał słowami: „Ukochane dzieci Boże”, akcentując tym samym przyrodzoną godność i królewskie pochodzenie każdego człowieka, podczas gdy dla komunistów, również tych współczesnych, wartość każdego z nas mogła wynikać dopiero z przynależności do kolektywu. Z tego wynika podstawowe antropologiczne kłamstwo marksistów twierdzących, że to byt określa świadomość, podczas gdy jest dokładnie odwrotnie. Człowiek prawdziwie wolny pozostanie wolny nawet w więzieniu – uczył bł. ks. Jerzy Popiełuszko. Warto na ich świadectwie oprzeć naszą przyszłość. Wstańmy i chodźmy. Niezależnie od wyniku wyborów.