W relacji złożonej w latach 80-tych krewnym jednej z ofiar stwierdził m.in. Przy płocie od strony północnej cmentarza chowałem wszystkich pobitych akowców, w jednym szeregu. Miejsce to znajdowało się w zapadlisku schodzącym w kierunku rzeki. Ciała grzebano przeważnie wieczorami. Były zazwyczaj pozbawione odzieży, niekiedy w stanie posuniętego rozkładu (zwłoki niektórych partyzantów wystawiano na wiele dni na widok publiczny przed siedzibą PUBP). Po dokonanym pochówku, w celu zatarcia śladów, wyrównywano i plantowano teren. Później urządzono tutaj cmentarne śmietnisko. W latach 90-tych, w związku z pracami przy budowie nowego ogrodzenia, obszar dawnych pochówków został przysypany warstwą 3 m ziemi, w celu zniwelowania różnicy poziomu z pozostałą częścią cmentarza. Gdy kopano fundamenty odkrywano ludzkie czaszki.

W wyniku przeprowadzonych działań, w obrębie pustego placu między współczesnymi grobami a płotem cmentarnym, ujawniono na głębokości 3,5 m szczątki jednej osoby. O rezultatach prac został powiadomiony prokurator Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Lublinie.