Najważniejsi politycy prawicy stanęli na wysokości zadania. Niestety nie da się tego powiedzieć o sporej części liderów opinii internetowej, którzy zajęli się analizą wypowiedzi publicystycznej pisarki i uznali, że na nagrodę nie zasłużyła... I biada temu, kto ośmielił się wskazać, że Nobla nie dostaje się za lewicową publicystykę (choć niewątpliwie lewicowe poglądy sprzyjają kandydatom), ale za literaturę. Jeśli więc mamy dyskutować o nagrodzie dla Tokarczuk, czyńmy to w przestrzeni literatury, a nie polityki. W końcu można być wybitnym pisarzem i mieć dziwne, głupie albo błędne poglądy polityczne. W niczym to nie musi odbierać sprawności pióra czy emocjonalnej biegłości.