Jak zauważył w komentarzu szef departamentu analiz TMS Brokes Bartosz Sawicki kurs EURO/PLN spadł poniżej 4,30, "a więc wymazał niemal całość wzrostów, które nastąpiły przed wyrokiem Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej".

Zaznaczył, że w mniemaniu inwestorów najbardziej prawdopodobnym rozstrzygnięciem wyborów parlamentarnych będą samodzielne rządy Prawa i Sprawiedliwości. Wybór ten - jak pisze - jest gwarancją utrzymania bieżącej linii polityki, w tym jedynie kosmetycznych zmian w projekcie budżetu na 2020 rok.

Jego zdaniem, zdecydowana przewaga PiS byłaby dla złotego i polskich aktywów neutralna, a możliwość samodzielnego rządzenia byłaby lepsza, niż koalicja z mniejszym ugrupowaniem.

Z kolei według analityków banku Santander, najbardziej prawdopodobnym scenariuszem jest utrzymanie przez PiS zwykłej większości głosów w Sejmie i Senacie, "co dla krajowej waluty i obligacji powinno być neutralne".

Zaznaczają, że negatywnej reakcji inwestorów można by się spodziewać, gdyby PiS zdobył wyraźnie mniej niż połowę mandatów w Sejmie. Oznaczałoby to - ich zdaniem - potencjalne problemy z utworzeniem nowego rządu, przedłużającą się niepewność i być może zmierzanie w kierunku kolejnych wyborów na wiosnę.

Jeżeli jednak PiS zabraknie zaledwie kilku posłów do większości (<5), reakcja rynku może być minimalna, albo wręcz żadna, ze względu na duże szanse, że po wyborach uda się przeciągnąć kilka osób z opozycji na stronę zwycięskiego obozu

- czytamy w komentarzu.

Zaznaczają, że reakcje inwestorów w przyszłym tygodniu będą zależały nie tylko od wyników wyborów, ale też od danych makroekonomicznych publikowanych przez GUS, a także od czynników globalnych, takich jak brexit, czy negocjacje dotyczące umowy handlowej między USA a Chinami.

Spokojnie w piątek było też na Giełdzie Papierów Wartościowych. Jak wynika z piątkowych danych, WIG 20 wyniósł na zamknięciu 2159,91 pkt. co oznacza wzrost o 1,74 proc.