Wicepremier pytany w piątek, czy naprawdę napisał list do dyrektora Muzeum Luwru w sprawie wypożyczenia Polsce "Mony Lisy" Leonarda da Vinci w zamian za wypożyczenie stronie francuskiej "Damy z gronostajem", odpowiedział: "opowieść była publicznie przedstawiana".

Pan dyrektor Luwru dwukrotnie zwracał się do Muzeum Narodowego w Krakowie o wypożyczenie "Damy z gronostajem". Dwukrotnie dostał kulturalną, grzeczną odpowiedź, mniej więcej taką samą, jaką on masowo na cały świat wysyła od 1974 r.; bo "Mona Lisa" nie jest wypożyczana od 1974 r.

 - wyjaśnił minister kultury.

Oba obrazy są mniej więcej tej samej klasy

 - ocenił.

Prof. Gliński zaznaczył, że powiedział to "anegdotycznie" i nie widzi powodów, by robić z tego sensację.

To jest obowiązek polskiego ministra, żeby postawić sprawę jasno, my naszej "Damy z gronostajem"  nie możemy wypożyczać na świat

 - podkreślił. 

Jedynym warunkiem, ewentualnie, do rozpatrzenia byłoby coś takiego, co można by sobie wyobrazić, że robimy dwie wystawy obu tych obrazów - we Francji i w Polsce. I to by było na pewno dla polskiej kultury bardzo korzystne i dla kultury światowej bardzo korzystne

- powiedział wicepremier.